O popsucie humoru członków rodziny i towarzyski nietakt podczas Świąt Bożego Narodzenia nietrudno. Warto pamiętać przy tej okazji o kilku przydatnych zasadach. Dobrze np. jakiś czas wcześniej przemyśleć ustawienie gości przy wigilijnym stole. Najważniejsza zasada: nie sadzać obok siebie osób, które nie darzą się zbyt wielką sympatią. Kłopoty przez to na pewno murowane. Szczyt stołu to miejsce dla gospodarzy. Wielowiekową tradycją jest żeby znajdowali się naprzeciwko siebie. Najstarsza kobieta w gronie np. babcia czy prababcia powinna otrzymać miejsce tuż przy gospodarzu. Krzesło po lewej stronie pana domu należy się drugiej co do wieku uczestniczce posiłku. Reszta gości według staropolskiego zwyczaju powinna siedzieć naprzemienne według płci. Narzeczonym przysługują miejsca obok siebie, małżonkowie powinni otrzymać krzesła naprzeciwko siebie. Dzieci także zapraszamy do jednego stołu. W końcu jak świętować to ze wszystkimi.
Okres świąteczny zasługuje na podkreślenie elegancką zastawą. Zwyczaj nakazuje zostawić jedno puste nakrycie dla niespodziewanego gościa. Pod obrus można włożyć odrobinkę sianka. Jeśli stół jest duży i zmieszczą się na nim świece lub malutkie stroiki, jak najbardziej możemy nimi go udekorować. Nie przesadzajmy jednak z ilością ustawianych przedmiotów. Świąteczny stół to nie kuchenny magazyn.
Sztućce układamy w kolejności serwowanych dań. Ostrza noży powinny być odwrócone w stronę talerza. Łyżki układamy na prawo od noża, a widelce po lewej stronie. Unikajmy plastikowych butelek i kartonów z napojami na stole. Nie wypada, aby Święta okazały się we wspomnieniach rodziny wylęgarnią różnej maści opakowań. Gdy spożywamy już wigilijną wieczerzę albo świąteczny obiad, serwetki kładziemy sobie na kolanach. Jeśli jesteśmy palaczami, spróbujmy powstrzymać się w tych wyjątkowych dniach od wypalania jednego papierosa za drugim. Nie ma nic gorszego od zmuszania gości do wdychania toksyn.
Często lekceważoną, a jakże piękną zasadą jest, że napoje nalewa przybyłym gospodarz, a dania podaje gospodyni. Nie wymaga się czekania aż wszyscy goście dostaną ciepłą potrawę. Można ją konsumować od razu, gdy zobaczymy ją nałożoną na naszym talerzu. Inaczej jest z zimnymi przekąskami. Tu powinniśmy uzbroić się w cierpliwość i upewnić, że każdy z zaproszonych otrzyma przeznaczoną dlań porcję. Unikajmy alkoholu przy świątecznych posiłkach. Wigilia jako suta zakrapiana impreza - to naprawdę nie na miejscu!
Dziękujmy z uśmiechem za wszystkie podarowane nam prezenty, nawet gdy ofiarodawca nic a nic nie trafił w nasze gusta. Doceńmy wydany grosz i dobre chęci.
Gdy o czymś istotnym zapomnimy, nie ma co się przejmować. Następne Boże Narodzenie już za rok, czyli zyskujemy naprawdę sporo czasu, aby się na nowo do Świąt przygotować.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze