Święta singielki

Singielka podczaś Świąt.
Święta tuż-tuż.

Będzie choinka, Mikołaj, prezenty, świąteczne piosenki i kolędy. Będzie dzielenie się opłatkiem, składanie sobie życzeń i zajadanie się pysznościami. Jednak nie oszukujmy się: święta to nie tylko sama radość. Niektórym trudno jest znieść ten czas.

Okres Świąt Bożego Narodzenia często jest trudny nie tylko dla zawalonych pracą matek i żon, ale także dla… singielek. Są one bowiem bombardowane przez popkulturę krzykliwym przekazem: „święta to czas miłości!”. Do kin wchodzą nowe świąteczne komedie romantyczne, w telewizji w kółko lecą stare komedie romantyczne, nie da się uciec przed przesłodzonymi obrazkami szczęśliwie zakochanych. Uważasz, że wcale nie jest tak źle? Przypomnij sobie więc bohaterkę filmu „Listy do M.”- Doris, która nienawidziła świąt, bo nie miała chłopaka i nie chciała nawet pójść do własnej rodziny na wigilię, by nie przypominano i nie wypominano jej, że jest singielką! Tak, to tylko filmowa fikcja, ale niestety ten problem dotyka w realnym życiu wielu kobiet. Żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku a wciąż na porządku dziennym jest wypytywanie dziewczyn przez „życzliwe” ciotki, kiedy sobie kogoś znajdą. Która dorosła singielka chociaż raz nie usłyszała podczas łamania się opłatkiem świątecznego życzenia „żeby WRESZCIE sobie kogoś znalazła” (w wersji light brzmi to: „szczęścia w miłości”), może się uważać za prawdziwą szczęściarę!

Niestety, zwłaszcza starsze pokolenie nie potrafi zrozumieć, że posiadanie lub nie posiadanie ukochanego to sprawa osobista, której nie powinno się komentować. Tym bardziej, że nie zawsze jest ona kwestią wyboru, czasem to bolesna konieczność.

Jak singielki mogą sobie radzić z nietaktownymi krewnymi? Są na to trzy sposoby: obracanie wszystkiego w żart, ignorowanie albo asertywne zwracanie uwagi, że bliscy przekraczają ich granice. Sposoby te należy stosować zamiennie, na wyczucie, w zależności od tego, z jakimi ludźmi ma się do czynienia. Czasem przynoszą one zamierzony skutek, czasem nie. Wielka szkoda, że kobiety w ogóle muszą się do nich uciekać i to akurat w święta, które z założenia powinny być przecież czasem relaksu, odpoczynku, serdeczności…

Więc jeśli masz w rodzinie singielkę, wiedz, że najlepszym prezentem pod choinkę, będzie dla niej brak komentarzy na temat braku faceta. A jeżeli sama jesteś singielką, to życzę ci dystansu i cierpliwości i żeby udało ci się przetrwać święta w dobrym humorze. I pamiętaj: to nie z tobą jest coś nie tak, tylko z ludźmi, którzy cię oceniają!

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat