Swojsko czyli schabowy, gumiklyjzy i pampuchy

Top Chef - sezon 2, odcinek 3.
Za nami kolejny odcinek nowej edycji Top Chef. Nowe jury zaskoczyło telewidzów na pewno bardziej niż potrawa z pierwszej konkurencji.

Drugie zadanie pogrzebało nadzieje, jakie jurorzy pokładali w zawodnikach. Kolejne błędy, porażki i krytyka, ale też okrzyki zachwytu to podsumowanie trzeciej części Top Chefa.

Szkolne stołówki i ekskluzywne restauracje połączyć może tylko kotlet schabowy. Ta konkurencja była możliwa do przewidzenia, ale gotowanie dla mięśniaków było dla szefów kuchni dużym zaskoczeniem. Wystraszyli się, to było widać, przerażony wzrok zawodników bardzo mi się spodobał. Każdy z multimęskich jurorów pierwszej konkurencji miał inne wymagania, jeden celuje w dietę, inny w masę, kolejny to smakosz kotleta. Było to duże wyzwanie, ponieważ szefowie gotowali dla sław innego pokroju niż zazwyczaj. Aż strach się bać myśleć o tym, że Pudzianowi może coś nie zasmakować. Z drugiej strony Mariusz Pudzianowski lubi grać przed kamerą, aktorstwo go wyraźnie bawi. Uwielbiam facetów w kuchni, więc z przyjemnością obserwowałam kroczących po kuchni jurorów. Nie lubię natomiast dyscyplin, w których kucharze dobierają się w niesprawiedliwie dzielone zespoły, liderzy wybierają słabszych i dają znać wszem i wobec którego ze współzawodników uważają za najsłabszego. Poza tym pomysł na danie ma przeważnie tylko jeden z nich, reszta kroi warzywa i biega do lodówki.  Czy piana z palonego masła może trafić w gusta polskiego Mistrza Świata Strongman? Czy znakomitościom MMA i KSW smakuje kotlet schabowy z kaszą gryczaną? Komisja oceniająca najpierw postraszyła, ale później wypieściła szefów kuchni pochwałami. Immunitet za ogórki z miodem? W sumie nie można się dziwić, gdyby Magda nie została odpowiednio doceniona Mariusz z pewnością by zainterweniował.

Polski szef kuchni nie znający kuchni staropolskiej? To możliwe, choć Magda Gessler pewnie chwyciłaby się za głowę. Pampuchy i gumiklyjzy to dania o których słyszał gdzieś kiedyś każdy, ale farszynki i forszmak nigdy wcześniej nie obiły mi się o uszy. Nie powinniśmy szukać codziennych przepisów we włoskich czy azjatyckich książkach kucharskich jeśli nie znamy swojej własnej rodzimej kuchni. To jeden z mocniejszych wniosków, które wyniosłam z dzisiejszego odcinka Top Chef. Szary obywatel może nie mieć tak dogłębnej wiedzy, ale nie podoba mi się, gdy kucharz, którego zawodem jest przygotowywanie potraw, nie posiada szacunku do tradycji ojcowizny. Co prawda nie była to oryginalna kuchnia staropolska, ale fantazje na jej temat wbrew pozorom zasmakowały jurorom.

Mąka, jajka, cukier i ciasteczka jako temat przewodni, dodać można imbir, czosnek lub ser pleśniowy. Wybrać muffina czy suflet? Ciężki wybór, sama nie wiedziałabym co upichcić. Postawiłabym chyba na muffiny czekoladowo-bananowe, ale szefowie kuchni wpadli na trochę inne pomysły. Granat wyciskany na wyciskarce do cytrusów przeważył szalę, więc jednogłośną decyzją z programu odpadła dziś Inesa Kim, właścicielka i szef kuchni Bistro KIM T&V w Warszawie. Czy dotrzeć do trzeciego odcinka to już sukces? Dla wielu tak, ale mówią tak tylko ci, którzy w tym trzecim odcinku odpadli.

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Fot. Ipla



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat