Lato daje miłośnikom kuchni duże pole do popisu. To czas, kiedy pod ręką mamy najpyszniejsze warzywa i owoce sezonowe – czereśnie, wiśnie, jagody, szparagi, młode ziemniaki… Warto to dobrze wykorzystać, bo ponownie zagoszczą na naszych stołach dopiero za rok, a ich delikatny smak jest idealny na coraz gorętsze dni.
Tożsamość autorki książki może zaskoczyć. Beata Pawlikowska – znana podróżniczka i autorka książek do nauki języków, postanowiła ujawnić swoje kulinarne talenty. Na blisko 90 stronach książki opublikowała 34 swoje ulubione przepisy na lato. Ma być szybko, prosto i zdrowo. Z naturalnych składników. A co najważniejsze – zgodnie z filozofią pięciu przemian.
Na czym polega ta metoda gotowania? Jej podstawa wywodzi się z przekonania, że tak, jak pory roku mają swoją ustaloną kolejność, tak samo swoją ustaloną kolejność mają pewne procesy wewnątrz ludzkiego organizmu, a każdy z tych procesów wspierany jest przez inną grupę produktów. Podczas gotowania składniki dodaje się w określonej kolejności (w zależności od tego do jakiego żywiołu należy dany składnik). W niektórych przepisach przy składnikach umieszczono oznaczenia poszczególnych żywiołów (drzewa, ognia, ziemi, metalu i wody). Według autorki idealne danie to takie, które zawiera przynajmniej jeden składnik z każdego żywiołu (tylko wtedy potrawa odżywia wszystkie wewnętrzne narządy). Ponadto, jak zapewnia autorka, tak przyrządzane jedzenie jest po prostu smaczniejsze.
Przepisy zawarte w książce są lekkie i bezmięsne. Nastawione na wykorzystywanie letnich owoców i warzyw. Pełno tu też kaszy, soczewicy i aromatycznych przypraw. Znajdziemy tu m.in. przepisy na zupę kalafiorową z soczewicą, kaszę jaglaną z płatkami cukinii czy chleb gryczano-jaglany z orzechami i śliwkami.
Mocną stroną tej pozycji wydawniczej jest z pewnością przykuwająca wzrok szata graficzna oraz sam zamysł książki, zawierającej propozycję dań zdrowych, prostych i szybkich w przygotowaniu. Irytująca wydaje się jedynie powtarzająca się fraza „wymieszaj, gotuj przez co najmniej minutę” (w jednym przepisie nawet 5 razy). Podawane w przepisach składniki przeznaczone są na porcję dla jednej osoby, choć wyraźnego przelicznika porcji w książce niestety brak.
Podsumowując: to książka dla miłośników wszelkich kasz, soczewicy i sezonowych warzyw. Dla tych, którzy chcą gotować lekko, a przy tym sycąco i nie mają dużo czasu na kuchenne wojaże.
Ewa Grabowska
(ewa.grabowska@dlalejdis.pl)
Beata Pawlikowska, „Szczęśliwe Garnki. Kulinarna książka z przepisami na LATO”, Edipresse Polska SA, Warszawa 2015
Komentarze