„Szczęśliwe Garnki. Kulinarna książka z przepisami na WIOSNĘ” – recenzja

Recenzja książki „Szczęśliwe Garnki. Kulinarna książka z przepisami na WIOSNĘ”.
Pierwsze młode warzywa pojawiające się już wiosną są naprawdę wyjątkowe. Cieszą szczególnie po długiej kulinarnej przerwie zimowej i nie ukrywajmy – doskonale smakują. Warto to wykorzystać!

„Szczęśliwe Garnki. Kulinarna książka z przepisami na WIOSNĘ” to kolejna książka kucharska Beaty Pawlikowskiej, znanej dziennikarki i podróżniczki. Tak jak w poprzednich częściach, tu także Pawlikowska promuje gotowanie zgodnie z filozofia pięciu przemian. Zachęca więc do pełnego korzystania z energii pożywienia, co wcale nie jest trudne czy skomplikowane. Filozofia pięciu przemian wywodzi się z tradycyjnej medycyny chińskiej i opiera się na założeniu, że skoro w naturze następują po sobie określone pory roku, to określona kolejność dodawania składników powinna towarzyszyć gotowaniu. Ponadto porom roku i składnikom odpowiadają poszczególne żywioły (drzewo, ogień, ziemia, metal i woda), co skrzętnie zostało w niniejszych recepturach kucharskich odnotowane. Według autorki idealne danie to takie, które zawiera przynajmniej jeden składnik z każdego żywiołu (tylko wtedy potrawa odżywia wszystkie wewnętrzne narządy). Ponadto, jak zapewnia autorka, tak przyrządzane jedzenie jest po prostu smaczniejsze.

W książce znaleźć można różnorodne przepisy na dania jarskie. Bez mięsa, jajek, tłuszczu czy majonezu, za to z sezonowymi warzywami, kaszą, ryżem czy soczewicą. Może mało tradycyjne, ale za to proste, szybkie i co najważniejsze – zdrowe. Beata Pawlikowska udowadnia ponadto, że nawet to, co mało skomplikowane, może finezyjnie wyglądać (i jeszcze lepiej smakować). I tak, szczęśliwi posiadacze tej niewielkiej książeczki mogą cieszyć się przepisami m.in. na wiosenną zupę z zielonym groszkiem, pastę z bobu do kanapek, młode ziemniaki z nitkami cukinii, brokuły pod migdałowymi płatkami, kaszę jaglaną z zielonym groszkiem i kozieradką czy chleb jaglany z amarantusem. Jest też kilka zagadek, bo co może np. kryć się pod nawą „czerwcowa piosenka na trzy głosy (i dzwonek czwarty)”?

Co zachwyca? Po pierwsze zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia. Część z nich przygotowała sama Pawlikowska. Po drugie połączenie lekkiej egzotyki z tradycyjnymi warzywami, które można w sezonie znaleźć na każdym targu. I wreszcie po trzecie – łatwość przygotowania prezentowanych dań. To co smaczne nie musi być przecież skomplikowane.

Mankamenty? Wiosna wiosną, ale np. zielony groszek zaczyna się pojawiać dopiero w pierwszych dniach czerwca (podobnie zresztą jak bób czy cukinia), więc mimo wszystko uważam, że bliżej mu do lata.

Ewa Grabowska
(ewa.grabowska@dlalejdis.pl)

Beata Pawlikowska, „Szczęśliwe Garnki. Kulinarna książka z przepisami na WIOSNĘ”, Edipresse Polska SA, Warszawa 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat