Od pewnego czasu Grecja mierzy się z problemami z wydajnością, czego efektem jest nagromadzenie, często nieodpłatnych nadgodzin. W związku z malejącą liczbą ludności, brakuje rąk do wykonywania niektórych czynności, stąd też pomysł na wprowadzenie dodatkowego dnia pracy. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, tydzień pracy do 48 godzin mogą wydłużać wybrane zakłady produkcyjne i przemysłowe oraz firmy świadczące usługi całodobowe. Powyższa zmiana nie dotyczy branży gastronomicznej i turystycznej. Osoby pracujące dłużej mają otrzymywać wyższe wynagrodzenie, a w przypadku gdy dodatkowy dzień pracy przypada na święto, jego wysokość ma stanowić 115% dziennej stawki. Według władz Grecji, krok ten ma na celu zwalczenie pracy na czarno oraz zwiększenie elastyczności i zatrudnienia. Niestety, krytycy nie wypowiadają się zbyt pochlebnie na ten temat. Uważają, że sześciodniowy tydzień pracy stanie się teraz normą, gdyż inspekcje pracy w Grecji „praktycznie nie istnieją”.
Powyższe ustalenia stoją w kontrze wobec dążeń pozostałej części Europy, zmierzających do wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy (źródło: TVN24).
Katarzyna Jabłońska
(katarzyna.jablonska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze