Wiele z Was kojarzy wschodnie sztuki walki z filmami z Bruce'm Lee, Jean-Clade'm Van Damme'm czy Jackie Chan'em, gdzie bohater pokonuje wielu przeciwników efektownymi ciosami i kopnięciami. Należy wiedzieć, że wschodnie sztuki walki to także filozofia, ideologia i sposób na życie.
Od około pół wieku ludzie na całym świecie trenują sztuki walki a szkoły systemów samoobrony wyrastają jedna po drugiej. W każdym mieście można znaleźć sekcje kung-fu, judo, karate czy aikido. Zainteresowanie sztukami walki można łączyć z zanikiem osobistego bezpieczeństwa w dobie rozwoju cywilizacyjnego. Człowiek bombardowany informacjami z radia, prasy, Internetu czy telewizji o wszystkim tym, co negatywne: konflikty zbrojne, zamachy terrorystyczne, przemoc, gwałt itp., jest zagubiony. Rodzi się w nim niepewność i stres, dlatego poszukuje źródeł pewności siebie.
Ogromną niewątpliwie zasługą w rozpowszechnieniu się sztuk walki, było pojawienie się ich w środkach masowego przekazu, tj. film, kino, książki, czasopisma czy gry komputerowe. Przyznać trzeba jednak, że przekaz wielokrotnie jest bardzo powierzchowny, prezentowany głównie w tanich produkcjach filmowych, choć coraz więcej jest na ten temat ambitnych programów dokumentalnych i fachowej literatury.
Jedno jest pewne, że żadnej sztuki walki nie da nauczyć się samemu. Potrzebna jest pomoc i opieka wykwalifikowanego trenera czy instruktora. Każdy system walki poznaje się drogą systematycznego i ciężkiego treningu. Nie istnieją style lepsze czy gorsze, należy system dobrać do swoich możliwości i poświęcić wiele lat na trening. Nie jest to również tylko męski sport, wiele kobiet uprawia sztuki walki. Wśród pań popularne są style defensywne takie jak aikido, judo czy ju-jitsu. Sztuki walki dotykają również sfery duchowości człowieka, starając się dostarczyć ćwiczącym wartości ważniejszych niż tylko zwycięstwo w sportowych rywalizacjach.
Sztuki walki kształtują charakter, obejmują cały szereg zakazów i nakazów o charakterze moralnym. Należy pamiętać, że są elementem kulturowym i religijnym Dalekiego Wschodu, a nie są pustym okładaniem się pięściami. Przykładem tego jest przysięga składana przez każdego nowego adepta karate. Jej fragment brzmi: "..Będziemy przestrzegać zasad grzeczności, poszanowania starszych oraz powstrzymywać się od gwałtowności,....Nie będziemy stosować i rozpowszechniać karate poza DOJO (sala ćwiczeń )."
Jeden z największych mistrzów karate Gichin Funakoshi kazał na swoim grobie wyryć napis "KARATE NI SENTE NASHI" co w tłumaczeniu brzmi: KARATE NIE JEST SZTUKĄ AGRESJI!
Będąc fascynatem sztuk walk, namawiam wszystkich do trenowania. Zdobyte umiejętności niekoniecznie trzeba będzie wykorzystywać, ale sprawność fizyczna przyda się każdemu.
Marek Dajnowski
(zdrowie@dlalejdis.pl)
Komentarze