Julie Schwob jest autorką kilku książek kucharskich w tym tej, którą mam w rękach „Tajskie smaki. 50 przepisów kuchni tajskiej.” Jej książki bazują na smakach kuchni wschodu - w przygotowaniu następne kraje. Będą dla mnie inspiracją do nowych odkryć kulinarnych. Tajlandia jest krajem pod względem możliwości kulinarnych nie do końca zbadanym, cały czas napływają nowe możliwości, nowe przepisy.
Tajlandia - to ona oferuje nam kuchnię tajską, moc możliwości oraz urozmaicenia. Kształtowała się pod wpływem kuchni chińskiej i indyjskiej, jest również uważana za najlepszą i za najoryginalniejszą kuchnię świata. Jest ostra i pikantna. Warzywa i owoce spotykane w tym regionie u nas nie są zbyt popularne, a szkoda, bowiem są bogate w witaminy i są smaczne. W tajskiej kuchni można szaleć z kombinacją smaków i kolorów, dodatków ziół czy przypraw. Wystarczy poznać przykłady i sposób przygotowania. W książce kucharskiej „Tajskie smaki” autorka pokazuje nam, że można inaczej niż standardowo przygotować te potrawy. Zachęca też do bliższego poznania specyficznego klimatu Tajlandii. Autorka pokazuje coś nowego, coś co możemy zrobić w domu. Pokazuje, że aby przenieść się w ten orientalny świat nie potrzeba wielu produktów ani sprzętów. W jej książce są zamieszczone też tłumaczenia poszczególnych zwrotów oraz miary wagi.
W moim przekonaniu potrawy wykonane są ze szczególną starannością, miłe dla oka i bardzo apetyczne. Lubię książki kucharskie. Odpręża mnie ich czytanie. Jednak jeśli produkty w przepisach są zbyt drogie jak na Polski rynek, to odkładam książkę na półkę. Stanowi dla mnie ładny nabytek do mojej dość dużej kolekcji. Znalazłam przepis w książce „Tajskie smaki”, który może zrobić każda pani domu: banany gotowane w mleczku kokosowym. Proste, mało skomplikowane i można zaskoczyć rodzinę czymś innym.
Widać, że książka jest bardzo starannie wykonana, a kolorowe zdjęcia aż zachęcają do zrobienia potraw. Julie Schwob przekonała mnie do przeczytania tej książki i sięgnięcia po następną. Skorzystam z kilku przepisów w tej książce. Polecam ją. Będzie się do niej wracało. A za każdym razem, otwierając ją, można podróżować po Tajlandii, a każda podróż będzie inna. Można śmiało ją postawić obok standardowej Polskiej Kuchni.
Czarodziejka
(redakcja@dlalejdis.pl)
Julie Schwob, Tajskie smaki. 50 przepisów kuchni tajskiej, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2015
Komentarze