To już siódmy odcinek Top Chefa – kogo pokonały drożdże?

Top Chef - sezon 4., odcinek 7.
Ostatnie odcinki były dość stresujące: odpadało zbyt wielu zawodników, pojawiło się kilku nowych. Co dziś zaskoczyło kucharzy?

Dziś w kuchni pojawiło się aż troje gości: Paulina Sykut-Jeżyna, Kasia Kępka oraz Marcin Piotrowski, uczestnik pierwszej edycji Top Chefa. Czy gotowanie z użyciem super-żywności wyjdzie kucharzom na zdrowie?

Gotowanie z superfoods
Tym razem szefami drużyn były Adriana Marczewska oraz Katarzyna Daniłowicz. Wybrały swoich współpracowników do zespołów – Adriana trzech: Bartosza Szymczaka, Rafała Niewiaromskiego oraz Patryka Dziamskiego, Kasia dwóch: Adama Adamczaka oraz Łukasza Budzika – a następnie stanęły przed wyborem składników. Pod każdym kloszem znajdowały się dwa produkty, jednak uczestnicy nie znali ich nazw, a jedynie usłyszeli opisy; na ich podstawie musieli wybrać, co chcą widzieć w swoich daniach. W ten sposób do drużyny Adriany trafiły jagody Goyi, młody jęczmień, maca, tłuszcz kokosowy, amarantus, oliwa z oliwek i miód. Drużyna Kasi przygotowywała dania z ziarnami kakaowca, orzechami, awokado, batatem, jarmużem, konopiami oraz spiruliną. Uczestnicy musieli w godzinę przygotować jadłospis na cały dzień.

W drużynie Kasi wszystko wydawało się układać dobrze, podczas gdy panowie narzekali na sposób zarządzania drużyną, który prezentowała Adriana. Czy odbije się to na jakości dań? Okazało się, że nie – zarówno dania Adriany, jak i Kasi zostały ocenione na tak równym poziomie, iż jury ogłosiło remis. Kasia podarowała immunitet Adamowi, zaś Adriana – Rafałowi. Okazało się, że zwycięzcy otrzymali również dodatkową nagrodę, czyli specjalne szkolenie z ekologicznej żywności u Marcina Piotrowskiego.

Drożdże w zadaniu głównym
Uczestnicy stanęli przed niecodziennym zadaniem – w godzinę musieli przygotować najsmaczniejsze danie na bazie drożdży. Do dyspozycji dostali pięć różnych rodzajów drożdży w różnych stanach skupienia; Adam i Rafał, którzy dostali immunitet przydzielili kolejne produkty do uczestników. W ten sposób Adriana otrzymała dziki drożdże, Patryk – marmite, czyli ekstrakt z drożdży, Łukasz – drożdże piwne, Kasia – zaczyn drożdżowy, a Bartek – drożdże piekarnicze.

Kucharze różnie poradzili sobie z zadaniem, zwłaszcza że dla niektórych drożdże były czymś zupełnie nowym. Ostatecznie w dogrywce wylądowała Adriana, która przygotowała zupełnie nieudane podpłomyki z pieczonym halibutem, pietruszką i puree z moreli, a także Patryk, którego  danie – lody drożdżowe z kruszonką pistacjową, jabłkiem i puree jabłkowym z młodym jęczmieniem – zostało uznane za niekompletne.

Dogrywka na śmierć i życie
Tematem przewodnim dogrywki między Adrianą a Patrykiem była… kiełbasa sucha krakowska. Konkretniej, kucharze musieli przygotować w 40 minut doskonałą zapiekankę. Oboje złapali za podobne składniki, czyli grzyby – Patryk zdecydował się jednak na przygotowanie własnego majonezu, podczas gdy Adriana postawiła na sos ze świeżych pomidorów, oliwy z oliwek i kolendry. Zapiekanki, mimo najlepszych chęci, wyszły bardzo podobne, i jury potrzebowało dodatkowego czasu na dokonanie wyboru. Ostatecznego wyboru dokonał szef Amaro, który wybrał zapiekankę Patryka z majonezem czosnkowym – Adriana tym sposobem odpadła z programu.

Już za tydzień kolejne emocje i kolejny odcinek – ósmy z kolei. Finał coraz bliżej, więc kto tym razem przejdzie do kolejnego odcinku? Dowiemy się już za tydzień w środę, o godzinę 20:40 w Polsacie.

Paulina Dudek
(paulina.dudek@dlalejdis.pl)

Fot. Polsat



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat