Pierwszy sezon To nie koniec świata zaskoczył nas swoim zakończeniem. Wszystko zaczęło się prostować. Anka po konsultacjach z tatą postanowiła wyruszyć do Warszawy i znaleźć tam pracę. Odważyła się wreszcie porozmawiać z Pawłem i przerwać zachowywanie jak „dzikus z lasu”. Ula planowała ślub z ukochanym. Po szybkich zaręczynach w warsztacie. Zdawało się, że już wszystko zmierza ku szczęśliwemu rozwiązaniu... I wtedy właśnie... Ania została potrącona przez samochód.
Ortodoksyjna Ula i jej problemy
Premierowy odcinek rozpoczyna sposób na rozbudzenie skacowanego ukochanego. Pszczółka budzi Darka głośnym klaksonem. Dochodzi między nimi do kłótni. Pszczółka chce, żeby jej życiu chociaż jedna rzecz była tak jak powinna, dlatego nie ma zamiaru wprowadzać się do Darka przed ślubem. Mężczyzna opuszcza samochód trzaskając drzwiami, ale po chwili wraca ze względu na pamięć i szacunek dla Anki. Ula od rana drze koty nie tylko z Darkiem, ale też z mamą, z którą wspólnie prowadzi pensjonat. Narzeczony co rusz wypomina Pszczółce o przekładaniu ślubu, a kiedy wreszcie zostają sami mówi, co leży mu na żołądku. I bynajmniej nie jest to nalewka, którą tak chętnie wychyla. Chodzi raczej o wypomnienie „badziewnych” zaręczyn i brak konkretnych planów dotyczących ślubu. W końcu wychodzi mówiąc, żeby ukochana zadzwoniła kiedy pozna wreszcie datę ślubu. Zmienia też swój profil na fb z zaręczony na to skomplikowane... Czy uda im się rozwiązać ich problemy?
Paweł vs pan Doktor
Dochodzi do małych nieścisłości dotyczących wypadku Ani. Paweł chce, żeby pan Doktor, który potrącił jego ukochaną poniósł konsekwencje i posuwa się do kłamstwa. Postanawia powiedzieć, że kierowca zjechał na pobocze i potrącił jego dziewczynę. Czy ktoś odwiedzie go od składania fałszywych zeznań? Dlaczego Paweł nie potrafi odpuścić młodemu lekarzowi? Telefon mężczyzny od rana wydzwania bez przerwy. Okazuje się, że Kama bardzo nie chce, żeby Paweł sam rozmawiał z szefem. Z samego rana mężczyzna postanawia wrócić do Warszawy. Praca nie pozwala mu już dłużej pozostawać w Białej. Szef przedstawia mu bardzo intratną propozycję. Jego współpracownica nie chce się zgodzić na podjęcie dużego ryzyka. Po rozmowie z Pawłem, Kama postanawia odejść z firmy. Czy pan manager przyjmie propozycje szefa? I dla kogo wykupuje wszystkie czerwone róże z kwiaciarni?
Sukienka ślubna czy placki po cygańsku?
Pan Burmistrz przeżywa lekkie zdziwienie nowym współpracownikiem żony. Tym bardziej, że zwraca się ona do niego per kotek. Nic w tym dziwnego bo przecież nazywa się Jacek Kotek, a ona nie ma zamiaru mówić po imieniu, żeby się nie spouchwalać. Włodek, żeby przypodobać się żonie przynosi jej placki cygańskie. Co wcale nie podoba się jego ukochanej prowadzącej przesłuchanie... Tata Ani po wyjeździe Pawła zostaje sam w Białej. Czy uda mu się przystosować do nowej sytuacji? Czy nauczy się mieszkać samotnie? Nowy sezon zaskakuje wieloma ciekawymi wątkami. Pojawiają się również nowe postacie, które mogą sporo namieszać w dotychczasowym życiu bohaterów.
Odcinek rozpoczynający sezon przynosi również wiele pytań: czy Ula postanowi wybrać datę ślubu? A może wybierze sukienkę? Jaką decyzję podejmie Paweł? I chyba najważniejsze: jak dokładnie potoczyła się sprawa Ani? Na to ostatnie ów odcinek odpowiada i... Z resztą zobaczcie sami!
Joanna Małysiak
(joanna.malysiak@dlalejdis.pl)
Komentarze