Z danych udostępnionych na TVN24 wynika, że najwyższa temperatura w środę odnotowana została przez stację telemetryczną we Wrocławiu – 37,1 stopni Celsjusza. Niewiele chłodniej było w Dobrogoszczy (36,5) i Słupcy (36,2). Podobne upały były niemal w całym kraju i co ciekawe, stan ten w niektórych miejscowościach utrzymywał się aż do późnych godzin nocnych. W Warszawie o godzinie 21 było 30,4 stopni, a o północy – 27,2 stopni Celsjusza. W ciągu dnia chłodniej było jedynie w nadmorskich miejscowościach (Władysławowo, Hel), gdzie temperatura nie przekraczała 30 stopni oraz na tatrzańskich i sudeckich szczytach – tam miejscami termometry wskazywały niewiele ponad 20 stopni Celsjusza.
Mimo alarmująco wysokich temperatur, wciąż nie udało się pobić rekordu, który padł jeszcze w 1921 roku w Prószkowie. Termometry w lipcu wskazały wtedy tam 40,2 stopni Celsjusza. Jednak bardzo możliwe, że sytuacja ta ulegnie zmianie już w ciągu najbliższych dni. Według synoptyków upał tak prędko nie odpuści i będzie nam towarzyszyć w nadchodzącym czasie.
Katarzyna Jabłońska
(katarzyna.jablonska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze