„Trzy serca”, to mało znana książką Tadeusza Dołęgi – Mostowicza, która jednak zdecydowanie zasługuje na lekturę. Poznajemy losy trójki bohaterów rozgrywające się w przedwojennej Warszawie, w Zakopanem oraz w majątku Prudy w Wielkopolsce. Pierwszoplanowych postaci jest troje: hrabia Roger Tyniecki, jego kuzynka Katarzyna, którą wszyscy nazywają Kate oraz nieślubny syn kucharki, Maciek. Od razu widać więc, jak rozłożone są akcenty: dwójka bohaterów z wyższych sfer i ten trzeci, który w dzieciństwie był nieodłącznym towarzyszem hrabiego, a teraz dotkliwie zaczyna odczuwać swoją pozycję społeczną. Na dodatek zakochuje się w kuzynce hrabiego, a więc dziewczynie dla niego niedostępnej. Dodatkowo to postać jednoznacznie pozytywna: Maciej, to pracowity, odznaczający się dobrymi manierami mężczyzna, a także dyskretny, co jest ważne, gdy towarzyszy się w dorastaniu młodemu bawidamkowi.
Autor przenosi nas do świata arystokracji, pełnego zepsucia i marnotrawienia zasobów, w tym także tych intelektualnych. Pokazuje z okrutną precyzją, jak nocne życie zmienia Kate, która na oczach czytelnika zaczyna powolną i nieubłaganą wędrówkę ku zatraceniu. Piękna
i inteligentna dziewczyna zaczyna ulegać pokusom świata, który ma jej do zaoferowania tylko pozory prawdziwych uczuć, powierzchowne kontakty i w rezultacie: upadek. Pisarz niezwykle realistycznie pokazuje, jak „wielki świat” oddziałuje negatywnie na postać, która bardzo długo przedstawiana nam była, jako taktowna, nieskazitelna dziewczyna, opanowana i serdeczna, ale też trzymająca wszystkich na dystans. W opozycji do niej budowany jest charakter Rogera, typowego dla epoki bawidamka, hulaki snoba. Roger zmienia partnerki, cele życiowe i zainteresowania równie szybko, jak wydaje pieniądze. To klasyczny przykład bogatego i zepsutego młodzieńca, któremu także przyjdzie zrewidować swój sposób postępowania.
Pełni sprzeczności bohaterowie osadzeni są w barwnych realiach świata przedstawionego, gdzie alkohol leje się strumieniami, serca łamane są wręcz hurtowo, opinię traci się niemal tak łatwo, jak majątki, a wystawne bale to codzienność. Dołęga – Mostowicz potrafi pokazać w kilku zdaniach cały ten przepych, blichtr i pozorne szczęście ludzi spędzających całe życie na piciu, recytowaniu wierszy oraz przerzucaniu się ciętymi ripostami, żyjących tak, jak gdyby cały świat sprowadzał się do szampana i tańca. A w tle majaczy widmo nadchodzącej wojny…
Po raz kolejny okazało się, że pewne książki, pomimo upływu czasu, są niezwykle aktualne i przemawiają do odbiorcy. Wielowymiarowi bohaterowie, których nie da się łatwo zaklasyfikować, bogaty, barwny świat, wciągająca historia, której zakończenia nie da się przewidzieć, to wszystko sprawia, że „Trzy serca” są uniwersalną opowieścią o wyborach moralnych, złożonej naturze ludzkiej i niemożności łatwego definiowania istoty ludzkiej.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)]
Tadeusz Dołęga – Mostowicz, „Trzy serca”, Wydawnictwo MG, Warszawa 2024
Komentarze