W 2009 roku laureatem tej prestiżowej nagrody został Obama za ”nadzwyczajny wkład w umocnienie dyplomacji międzynarodowej”. Rok temu noblistą został Liu Xiaobo, chiński więzień polityczny (mimo chińskich oskarżeń o mieszanie się w wewnętrzne sprawy państwa), a w tym roku laureatów Pokojowego Nobla mamy aż trzech.
A właściwie trzy, bo uhonorowane zostały same kobiety. Ellen Johnson – Sirleaf, Tawakkul Karman i Leymah Gbowee zdobyły uznanie społeczności międzynarodowej za "walkę bez przemocy na rzecz bezpieczeństwa kobiet i pełnego udziału kobiet w procesie budowaniu pokoju".
Ellen Johnson – Sirleaf – Żelazna Dama Afryki
Z polityką Liberii związana jest już od 1972 roku, ale jej działalność na rzecz kraju datuje się zazwyczaj od 1997 roku, kiedy powróciła z emigracji. Jej niewątpliwie największym politycznym sukcesem było zwycięstwo w wyborach prezydenckich w Liberii w 2005 roku. Przy okazji tego wydarzenia przeszła do historii jako pierwsza kobieta prezydent w całej Afryce. A wyzwania, jakie wówczas przed nią stanęły, z pewnością nie należały do najprostszych i najprzyjemniejszych. Konsekwencje wyniszczającej kraj od środka wojny domowej (w której walczyły dzieci-żołnierze) i powszechna korupcja, a także brak podstawowej infrastruktury w kraju nie ułatwiały Ellen Johnson – Sirleaf zadania. Świat jednak docenił jej starania w walce o normalne jutro dla Liberyjczyków (ze szczególnym naciskiem na poprawę sytuacji kobiet), przyznając jej w tym roku Pokojową Nagrodę Nobla, a dla wielu kobiet w Afryce stała się niekwestionowanym idolem i wzorem do naśladowania.
Tawakkul Karman – Nobel z dedykacją
Arabskiej wiośnie (a więc społecznemu ruchowi sprzeciwu wobec władzy w arabskich krajach) dedykowała swoją nagrodę Tawakkul Karman, 32-letnia matka trójki dzieci, dziennikarka, a przede wszystkim działaczka społeczna. Jest szefową Dziennikarek bez Łańcuchów (lub: Dziennikarki bez Kajdan), organizacji, której celem jest obrona praw człowieka, w tym swobody wypowiedzi i prawa do protestów. Jednak Tawakkul Karman zyskała popularność, jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktywistek walczących przeciwko jemeńskiemu prezydentowi Alemu Abd Allahowi Salahowi.
Leymah Gbowee – bojowniczka o pokój
To kolejna kobieta, która została doceniona za swą działalność w ogarniętej chaosem Liberii. Przypisuje się jej przede wszystkim aktywny udział w doprowadzeniu do zakończenia wojny domowej w 2003 roku, choć działalność Leymah Gbowee nie ogranicza się do tego jednego zdarzenia. Już jako nastolatka opiekowała się ofiarami wojny domowej, a także małoletnimi żołnierzami. Tej zaradnej kobiecie udało się także stworzyć kobiecy ruch zrzeszający chrześcijanki i muzułmanki (Masowy Ruch Kobiet Liberii) na rzecz budowania pokoju, który przyczynił się do objęcia urzędu prezydenta przez Ellen Johnson – Sirleaf. Leymah Gbowee była także pomysłodawczynią „strajku seksualnego”, podczas którego kobiety nie zgadzały się na współżycie z mężczyznami aż do momentu zaniechania przez nich stosowania przemocy. Obecnie w dalszym ciągu działa społecznie, wspierając afrykańskie kobiety w bezkrwawej walce o pokój.
Tegorocznym laureatkom Pokojowej Nagrody Nobla przypadło do podziału ok. 1,1 miliona euro. I choć każda z pań otrzyma 1/3 tej nagrody, to jednak z pewnością tytułem nie muszą się dzielić. Każda bowiem zasługuje na miano Laureatki Pokojowej Nagrody Nobla.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Komentarze