W kuchni z Billem Grangerem

Recenzja książki „Najlepsze dania Billa”.
„Najlepsze dania Billa” to druga książka kucharska australijskiego kucharza samouka, która ukazała się w Polsce.

Podobno, popularność zapewniły mu, jak informuje wydawca, „jego entuzjastyczne, radosne podejście do gotowania i doświadczenie życiowe”. Czy i jego przepisy są radosne, jak sam kucharz?

Zacznijmy od samej książki. Jest ona naprawdę pięknie wydana. W twardej okładce znajduje się 100 przepisów, a każdy z nich opatrzony jest świetnym zdjęciem danej potrawy. Książkę podzielono na 10 rozdziałów, w których każdy znajdzie coś dla siebie: śniadania, wypieki, zupy, sałatki, ryż makaron i pieczywo, kurczak, mięso, owoce morza, warzywa oraz desery.

Masz ochotę na śniadanie? Może skusisz się na naleśniki z jagodami, jogurtem i syropem klonowym. Wolisz coś innego? Proponuję jajka Benedykta z muffinami? Jestem pewna, że nigdy nie jedliście zapiekanej owsianki- może czas spróbować? Z przepisów na wypieki Billa Grangera proponuję tartę śliwkową, ciasto cytrynowe lub waniliowe ciasto francuskie. Z zup, jeśli zdjęcia odpowiadają temu, co możemy zobaczyć na talerzu po skorzystaniu z przepisu, proponuję tajemniczą tom yum, zupę rybną z chorizo oraz laksę. Jeśli nasz budżet na to pozwoli, możemy przygotować szafranowe risotto z homarami. Gdy z finansami u nas gorzej, skuśmy się na smażonego kurczaka, który na pierwszy rzut oka wygląda jak ten z kubełka w jednym z fast foodów.

W książce „Najlepsze dania Billa” znajdziemy zarówno łatwe przepisy (pieczone ziemniaki, rosół z makaronem i sałatkę grecką), jak i te trudniejsze i droższe w przygotowaniu: pieczony kurczak faszerowany kasztanami, tofu smażone po chińsku z chili i bazylią lub zupę pomidorową z sosem sambal z orzechów nerkowca i kokosowego. Niezależnie od tego co lubisz, ile możesz wydać na obiad i czy zapraszasz na kolację koleżankę czy też teściową- znajdziesz w tej książce coś, co ci się spodoba.

Na początku każdego rozdziału znajdziemy coś na kształt przedmowy. Przed rozdziałem o ryżu, makaronie i pieczywie czytamy:  „Powiedzmy sobie wprost, życie bez węglowodanów nie byłoby zbyt szczęśliwe. Żaden inny składnik nie jest w stanie dać nam tak dużo sił, a poza tym potrawy zawierające węglowodany przygotowuje się bardzo szybko. Paczka dobrej jakości makaronu, kilka farści ryżu arborio albo podgrzane w piekarniku chlebki pita dostarczają niezbędnych składników, w dodatku za niewielkie pieniądze. Pod warunkiem, że nie jest to risotto z homarami, bo wtedy tanio nie będzie …” Przed każdym przepisem również znajdziemy kilka słów od autora na temat danej potrawy.

W książce „Najlepsze dania Billa” znajdują się przepisy na potrawy dla osób z różną zasobnością portfela, odpowiednie zarówno na śniadanie z chłopakiem, jak i kolację z szefem. Dzięki różnorodności zamieszczonych przepisów zarówno mięsożerni, jak i wegetarianie znajdą coś dla siebie. W „Najlepszych daniach Billa” znajdziemy wiele przepisów na ciasta i desery, dzięki czemu nawet największy fan słodkości będzie szczęśliwy.

Katarzyna Bereza
(katarzyna.bereza@dlalejdis.pl)

Bill Granger, „Najlepsze dania Billa”, Muza, Warszawa 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat