20 marca 2020 r. na konferencji prasowej minister zdrowia ogłosił w Polsce stan epidemii. Epidemią, w myśl ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi, można nazwać wystąpienie na danym obszarze zakażeń lub zachorowań na daną chorobę zakaźną w liczbie wyraźnie większej niż we wcześniejszym okresie albo wystąpienie zakażeń lub chorób zakaźnych dotychczas niewystępujących. Z kolei stan epidemii jest sytuacją prawną wprowadzoną na danym obszarze w związku z epidemią.
No dobrze, ustawy ustawami, a co w praktyce ogłoszenie epidemii oznacza dla nas, Polaków?
- Za nieprzestrzeganie kwarantanny grozi kara grzywny nawet do 30 tysięcy. Co więcej rząd chciałby wprowadzić mechanizmy umożliwiające śledzenie, czy dana osoba przebywa na kwarantannie. Powstała specjalna aplikacja dla osób, które odbywają kwarantannę. Dzięki niej mogą poprosić funkcjonariuszy np. o zrobienie zakupów.
- Przedłużono czas trwania epidemii do 12 kwietnia. Nadal zamknięte będą galerie, obiekty kulturalne, baseny, siłownie, szkoły oraz uczelnie.
- Stan epidemii pozwala również na wprowadzenie czasowego ograniczenia w poruszaniu się; można nakazać udostępniania lokali do działań przeciwepidemicznych; możliwe jest również zamykanie miast, dzielnic, wydzielonych miejsc.
- Może zostać wprowadzona czasowa reglamentacja towaru; obowiązek poddawania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu środków profilaktycznych (w tym kwarantannę) przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie.
- Możliwe jest również delegowanie personelu medycznego do pracy. Osoby wykonujące zwody medyczne mogą zostać skierowane do pracy przy zwalczaniu epidemii, a dotychczasowy pracodawca ma obowiązek udzielić urlopu na czas określony w decyzji. Takiej osobie przysługuje wynagrodzenie nie niższe niż 150% przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego na danym stanowisku pracy.
Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze