Walka o "fartucha"

MasterChef - sezon 2., odcinek. 2.
Kto by pomyślał, że biały kawałek materiału z wiązaniem z tyłu i literką "M" z przodu będzie tak pożądaną rzeczą?

Dla stu osób wyłonionych w castingach do programu "MasterChef", taki kawałek materiału to przepustka do innego życia. Do życia pełnego wyzwań, zapachów, niezapomnianych smaków i kulinarnych eksperymentów.

Jako pierwszy w dzisiejszym odcinku przed jury stanął Charles z Kanady. Prócz żony Polki i całej swojej rodziny, zabrał ze sobą dużą grupę fanów. Magdzie, Ani i Michel'owi zaprezentował łososia marynowanego w soku pomarańczowym i syropie klonowym, z dodatkiem imbiru i czosnku oraz szparagi w sezamie. Mimo, że Ani potrawa nie przypadła do gustu, Charles jednogłośnie przeszedł do kolejnego etapu programu.

Dwa głosy na tak otrzymał Paweł za swoje pierożki Won Ton z mięsem z kaczki i  blanszowany szpinak z sosem orzechowym.

Kolejna uczestniczka "MasterChef'a" wniosła swym ubiorem nieco kontrowersji. Ewelina z Olsztyna, 14 lat temu prezentowała modę, teraz przyszła zaprezentować swoją sztukę gotowania pod postacią polędwicy w sosie śmietankowym i konfitury z czerwonej cebuli. Nie na potrawę zwróciła jednak uwagę Magda Gessler, a na sukienkę kandydatki na kuchennego mistrza, która eksponowała jej biust. I nie wiadomo, czy rzeczywiście o polędwicy, czy o ubiorze Eweliny powiedziała "wulgarny". Ani podobało się to, że "za każdym kolorem dania szedł inny smak". Michel również był za tym, żeby Ewelina przeszła do kolejnego etapu programu, ale poprosił by pojawiła się w bardziej odpowiednim stroju.

Czy na fartuch "MasterChef'a" zasługuje osoba, która w Londynie przygotowywała potrawy dla Gordon'a Ramsey'a i Jamiego Olivier'a? Jeżeli przed jury programu TVN prezentuje królika w sosie śmietanowym z japońskimi grzybami, a jako dodatek puree ziemniaczanym z oliwą i czosnkiem, to zdecydowanie tak.

Trzema głosami na tak, fartuch uzyskała również Hanna, która przygotowała chłodnik z ogórka i mięty oraz cieplutkie bułeczki z farszem z sera fety i pietruszki, a także Jolanta z Mysłowic ze swoją paellą Mixta. Michel'owi danie to smakowało identycznie, jak u mamy.

Największym pozytywnym zaskoczeniem tego odcinka "MasterChefa" dla Magdy, Ani i Michel'a był niewątpliwie Jarosław. Na ich oczach w ciągu pięciu minut dokończył kaszę gryczaną z białą komosą po staropolsku, buraczki z wywarem z pędów sosny oraz comber i polędwicę z własnoręcznie upolowanej sarny podane z wiśniami. Jury było tak zachwycone, że fartuch dali bijąc Jarkowi brawo na stojąco.

Czy za tydzień zobaczymy równie kreatywnych kucharzy i niezwykłe potrawy? Przekonamy się już w następnym odcinku.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Fot. TVN



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat