Wiatr jest czymś, co kojarzy nam się przede wszystkim z niszczycielską siłą, gdy przybiera zbyt dużą prędkość. Tymczasem jednak takie sytuacje to skrajność, a wiatr może być wykorzystywany do alternatywnego pozyskiwania energii.
Historia Światowego Dnia Wiatru
Światowy Dzień Wiatru po raz pierwszy obchodzony był 15 czerwca 2007 roku. Inicjatorami tego święta były Europejskie Stowarzyszenie Energii Wiatrowej (EWEA – ang. European Wind Energy Association) oraz Światowa Rada Energetyki Wiatrowej (GWEC – ang. Global Wind Energy Council). Początkowo był to dzień obchodzony wyłącznie przez kraje europejskie, jednak w 2009 roku stał się on świętem globalnym. W 2013 roku ponad 40 państw na całym świecie zaangażowało się w organizację specjalnych wydarzeń z okazji tego właśnie dnia, tworząc setki spotkań z ekspertami, kampanii edukacyjnych dla społeczeństwa oraz organizując wizyty w elektrowniach wiatrowych, zwanych również farmami wiatrowymi.
Sytuacja energetyczna na świecie
Wiatr jest czymś, czego nigdy nie zabraknie na ziemi, dlatego naukowcy coraz bardziej dążą do uznania go za dobre źródło energii odnawialnej dla wszystkich mieszkańców globu. Szacuje się, że obecnie ponad 50% energii zużywanej na co dzień jest dostarczanej sztucznie – kupowanej w formie gazu, węgla, czy ropy. Wszystkie te formy energii są szkodliwe dla środowiska, a także bardzo szybko się kończą i nie dochodzi do ich odnawiania. Oznacza to, że aby znaleźć nowe złoża surowców, niszczy się kolejne połacie dzikiej przyrody, narażając przy tym całą kulę ziemską m.in. na zmiany klimatu.
Energia wiatrowa – zdrowa i odnawialna
Tymczasem energia wiatrowa jest nie tylko odnawialna, ale również bardzo tania w pozyskiwaniu. Budowa elektrowni atomowych pożera fundusze, za które możliwe byłoby wybudowanie kilkunastu farm wiatru, a także opłacenie innych wydatków w budżecie państwa. Co więcej, działanie elektrowni wiatrowej jest również o wiele korzystniejsze dla środowiska – nie wydzielają się substancje szkodliwe, a hałas jest o 20 decybeli mniejszy niż zwykła rozmowa.
Głównym zarzutem wobec elektrowni wiatrowych było niszczenie gatunków dzikiego ptactwa, które wlatywały na ich teren. Jak wynika jednak z badań przeprowadzonych w 2012 roku przez organizatorów polskiej akcji „Uratuj wiatraki”, farmy wiatrowe są odpowiedzialne corocznie za śmierć jedynie 28 tysięcy ptaków, co zdaje się być niewielką liczbą przy danych dotyczących śmierci ptaków w miastach (550 milionów) czy w kontakcie z samochodami (80 milionów).
Polska walczy o wiatraki
Według programu stworzonego przez polskie Ministerstwo Gospodarki w 2030 roku farmy wiatrowe będą odpowiedzialne za dostarczanie 13% energii w Polsce – to o 1% więcej niż prognozowany udział elektrowni atomowych. W ciągu 7 lat rząd przeznaczył tylko 1,5 miliarda złotych na dopłaty do elektrowni wiatrowych, podczas gdy na elektrownie atomowe przeznaczono ponad 40 miliardów, choć będą one mniej opłacalne dla polskiej energetyki.
Choć w Polsce, podobnie jak i w większości miejsc na świecie, ignoruje się jeszcze istotną rolę farm wiatrowych w produkcji energii, to jednak społeczeństwo zdaje się być coraz bardziej świadome zalet płynących z wykorzystania wiatraków. Świadczą o tym coroczne akcje edukacyjne, również wśród dzieci i młodzieży.
Paulina Dudek
(paulina.dudek@dlalejdis.pl)
Fot. freeimages.com
Komentarze