Wiola Fiuk - co się zmieniło po You Can Dance?

Wywiad z Wiolą Fiuk
Tancerka, choreograf, zwyciężczyni III edycji programu You Can Dance. Niezwykle utalentowana zawodniczka Mistrzostw Polski w kategorii Show Dance, Disco Dance i Hip-Hop.

Wielokrotna reprezentantka kraju na Mistrzostwach Świata. Co dał jej udział w programie You Can Dance III - Po Prostu Tańcz"

dlaLejdis.pl: Jakie to uczucie być pierwszą kobietą w Polsce i drugą na świecie, która wygrała You Can Dance?
Wiola Fiuk: To ogromne wyróżnienie dla mnie jako tancerki i jako kobiety. Na świecie więcej kobiet niż mężczyzn interesuje się tańcem, więcej też ogląda programy t.j. You Can Dance. A kobiety głosują głównie na mężczyzn, więc traktuję to nawet jako podwójną nagrodę. Cieszy mnie zwycięstwo, bo kobiety dały mi szansę, zaufały i postawiły wyżej od facetów.

dlaLejdis.pl: Co zmieniło się po You Can Dance?
W.F.: Przestałam być anonimowa, ale też nigdy nie chciałam taka być. Dobrze się czuję w otoczeniu innych. Teraz pojawia się więcej różnych propozycji, wyjazdów. Nawiązuję też więcej kontaktów, ale są to dla mnie same pozytywne zmiany. Póki co nie ma tych złych. Na czas programu byłam właściwie odcięta od tego, co na zewnątrz. Przez trzy miesiące moje życie koncentrowało się na wytężonej pracy, ciągłych próbach. Nie miałam świadomości, że po wyjściu z programu tylu ludzi będzie do mnie podchodziło na ulicy, gratulowało. Miło, kiedy ktoś powie, że to, co robię jest fajne, że się podoba.

dlaLejdis.pl: Jak na Twoją wygraną zareagowali najbliżsi: rodzice, znajomi?
W.F.: Bardzo się ucieszyli, bo to ogromny sukces również dla nich. Tańczę od ósmego roku życia. Całe moje życie kręci się wokół tańca, więc rodzina wiedziała, że ogromnie mi zależy, by coś osiągnąć. Wspierali mnie przez cały pobyt w You Can Dance i to mi dawało siłę.

dlaLejdis.pl: Prowadzisz warsztaty taneczne. Co daje ci taka zamiana ról, kiedy już nie jesteś uczennicą a wcielasz się w rolę choreografa?
W.F.: Choreograf to może zbyt mocno powiedziane. Lubię pracę z ludźmi. To, czego uczę, bazuje na moich solówkach i wszystkim tym, czego nauczyłam się w programie. Staram się wdrążyć dzieciom do głów poszczególne kroki, elementy układów. Robię to bardzo wolno, dokładnie, żeby były w stanie powtórzyć to jak najlepiej. Nie chodzi przecież o to, żebym zaczęła się przechwalać swoimi umiejętnościami, ale żeby one wyniosły coś z zajęć ze mną. I żeby nie był to tylko autograf.

dlaLejdis.pl: W programie nawiązało się wiele przyjaźni. Mają szansę przetrwać?
W.F.: Nasza grupa była bardzo zgrana, zżyta, wspierająca się. I nie wyobrażam sobie, żebym osiągnęła to, co osiągnęłam bez ich pomocy. Musieliśmy wszyscy współpracować, by dojść tak daleko, by z programu na program być coraz lepszymi w tańcu. Mam świadomość, że zapewne nie z wszystkimi uda się utrzymać taki dobry kontakt, jaki bym chciała. Ale z ludźmi, z którymi zżyłam się najbardziej, utrzymujemy kontakt, spotykamy się dosyć często. I mam nadzieję, że tak będzie.

dlaLejdis.pl: Taniec jest Twoją pasją. A co poza tańcem?
W.F.: Myślę, że pasja może być w życiu tylko jedna. Nie da się robić stu rzeczy naraz, jeśli się chce czemuś oddać i poświęcić. Ale jako młoda, szczęśliwa dziewczyna mam wiele mniejszych zainteresowań. Lubię spędzać czas z moim chłopakiem i ze znajomymi w sposób typowy dla mojego wieku. Często wychodzimy na kręgle, strzelnicę, basen itd.

dlaLejdis.pl: Czy znajdujesz w swoim zabieganym życiu czas na dbanie o urodę?
W.F.: Myślę, że każda kobieta powinna dbać o swoją urodę, ale bez przesady. W moim przypadku nie jest to jakaś pedantyczna dbałość. Nie siedzę dwie godziny w łazience, nie kręcę włosów na lokówkę. Raczej są to zabiegi szybkie, ale dokładne.

dlaLejdis.pl: O czym marzy Wiola Fiuk?
W.F.: Nie jestem typową marzycielką. Nie siedzę i nie snuję, co by mogło być. Nie marzę o złotym rumaku i księciu z bajki. Lubię założyć sobie konkretny cel i do niego dążyć. Tak było w przypadku np. teatru. Bardzo chciałam w nim zatańczyć i udało się. Podobnie było z You Can Dance. Odpadłam w pierwszej edycji, ale zmobilizowało mnie to do jeszcze większej pracy, wysiłku.

dlaLejdis.pl: Jakie są Twoje najbliższe plany?
W.F. Ostatnio mam bardzo zabiegane życie. Dużo podróżuję. Właściwie co tydzień jestem w innej miejscowości w Polsce. Udzielam coraz więcej wywiadów, biorę udział w sesjach fotograficznych. A najbliższy mój plan związany z tańcem to wyjazd na Broadway.

dlaLejdis.pl: Czego oczekujesz od tego wyjazdu?
W.F.: Jadę do najlepszych i trochę boję się tego. To są ludzie z najwyższej półki i my tu w Polsce nawet nie spodziewamy się, jak oni tańczą. Czuję lekkie obciążenie psychiczne, bo wiem, że jadę tam jako reprezentantka Polski. Wybrali mnie ludzie i nie chciałabym ich zawieść. Mam nadzieję, że Broadway pozwoli mi się rozwinąć, że poznam tam ludzi, którzy mnie zainspirują.

Rozmawiała
Katarzyna Stec
(redakcja@dlalejdis.pl)


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat