Wiosenna metamorfoza cz.2

Metamorfoza na wiosnę.
W poprzednim artykule pisałam o sposobach na porzucenie zimowej chandry i zbudowanie pewności siebie.

Ta część stanowi jego kontynuację, w której pojawi się kilka nowych, sprawdzonych pomysłów na wkroczenie z uśmiechem na ustach w jedną z piękniejszych pór roku - wiosnę.

Po pierwsze, nie zapomnij o szefie
Przed urlopem zacznij być pilniejsza w pracy. Już za kilka miesięcy pojedziesz na wakacje, więc dobrze byłoby pozostawić po sobie dobre wrażenie i sprawić, by szef zauważył twój brak i poczuł, że jesteś niezastąpiona. Jak to osiągnąć? Uprawiaj sport przed przyjściem do pracy - dzięki temu naładujesz się pozytywną energią, twój organizm wytworzy odpowiedzialne za nią endorfiny i jako jedyna w biurze już z samego rana będziesz miała dużo siły do pracy. Wszyscy to zauważą, pijąc leniwie swoją kawę, która i tak nie dostarczy im tyle energii, co tobie sport. Będziesz rozbudzona, zadowolona, aktywna, twój mózg będzie szybciej przyswajał informacje i kojarzył fakty, a ty z uśmiechem na ustach będziesz w stanie zakończyć sukcesem każdy dzień.

Polski język, trudny język
A obcy jeszcze trudniejszy. Bzdura. Zadbaj o siebie również od strony intelektualnej. Naucz się chociażby nowego języka. Nie od razu na poziomie C1, ale A2 spokojnie wystarczy, by porozumieć się z drugą osobą. Możesz zacząć od nauki najłatwiejszych języków (podobno jest nim włoski) lub od razu skoncentrować się na np. japońskim, czy chińskim. Jeśli nie wiesz, na jaki język się zdecydować, zastanów się, gdzie najchętniej pojechałabyś na wakacje, jakie miasto jest twoim ulubionym, skąd pochodzi twój ulubiony artysta. A jeśli jesteśmy już przy wakacjach…

Słońce, plaża, zwiedzanie
Nowy język przyda ci się od razu podczas urlopu za granicą. Znacznie lepiej jest znać obce zwroty niż biegać zdenerwowaną po lotnisku z bezużytecznymi rozmówkami w ręce i walizką w drugiej, przeklinając pod nosem „a mogłam się nauczyć tego włoskiego!”. Mało tego, znajomość języka pozwoli ci na uczestniczenie w codziennym życiu mieszkańców - w wizytach w pubie, rozmowach na targu. Pomyśl, ile nowych, fascynujących osób możesz poznać dzięki paru tygodniom spędzonym nad podręcznikiem do danego języka. Nie mówiąc już o dodaniu kolejnej, wartościowej umiejętności do twojego CV. Może dzięki temu uda ci się wywalczyć podwyżkę w pracy?

Wszyscy kochamy jeść, czyli eksperyment dla twardych kobiet
Jesteśmy przytłaczani informacjami, jak niezdrowe jest palenie, alkohol, ile chemii jest w jedzeniu z supermarketów. Tak naprawdę na co dzień zupełnie się tym nie przejmujemy. Nie wolno oczywiście dać się zwariować, ale dobrze jest przekonać się na własnej skórze, że lekarze i naukowcy wcale nie chcą zrobić nam krzywdy. Wręcz przeciwnie - chcą nam pomóc i mają dużo racji w tym, co mówią. Zrób eksperyment. Ciężki, ale jeśli dotrwasz do końca, będzie to jeden z ważniejszych eksperymentów w twoim życiu. Na dwa tygodnie odstaw gazowane napoje, alkohol, papierosy. Wszystko, o czym doskonale wiesz, że jest szkodliwe, oraz wszystko inne, co w zawiera w swoim składzie więcej niż trzy „E-siedemset-pięćdziesiąt-siedem-tysięcy”. Te tygodnie będą ciężkie, ale zauważysz kolosalną różnice w wyglądzie swojej cery, ogólnym samopoczuciu, napadach głodu, zmianach nastroju. To naprawdę działa. Co zrobić po tym okresie? Zastanów się, co tak naprawdę z odrzuconych przez ciebie produktów rzeczywiście jest ci niezbędne do życia. Jeśli nie możesz obyć się bez czekolady, zamień ją na czekoladę organiczną, bez ulepszaczy i dodatków. Ma inny smak, ale chyba lepiej jest dobrze wyglądać, niż przez kilka minut rozkoszować się smakiem czekolady. A papierosy naprawdę nie są tego warte.

Najważniejsze jest jednak hasło, o którym nie możesz zapomnieć tej wiosny. Nie ma „nie chce mi się”. To twoje życie i powinnaś być z niego zadowolona, musisz z niego korzystać, bo właśnie po to je dostałaś. Nie po to, żeby siedzieć w domu i martwić się, że masz wałeczki na biodrach. Wszystko da się zmienić, zastanów się tylko „jak”. Masz w sobie siłę, wystarczy ją odpowiednio wykorzystać.

Wiosenna metamorfoza cz.1

Joanna Kopeć
(joanna.kopec@dlalejdis.pl)
Autorka bloga http://frozenpenwarsaw.blogspot.com/

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat