W mediach społecznościowych można natknąć się na grafiki opisujące niezwykłą holenderską wioskę, w której osoby z demencją mają żyć niemal tak, jak wcześniej - wśród sąsiadów, sklepów i restauracji, podczas gdy opiekunowie nie przypominają personelu szpitalnego.
Taka placówka rzeczywiście istnieje. Nazywa się De Hogeweyk i znajduje się w mieście Weesp, niedaleko Amsterdamu.
Pomysł był prosty: skoro zaawansowana demencja sprawia, że samodzielne życie staje się niemożliwe, dlaczego opieka musi oznaczać zamknięcie w otoczeniu przypominającym szpital?
Hogeweyk zostało zaprojektowane jako niewielka dzielnica. Są tam uliczki, place, ogrody i budynki mieszkalne. Obecnie mieszkańcy żyją w 23 domach, zazwyczaj po 6-7 osób. Poszczególne gospodarstwa tworzone są tak, aby mieszkające razem osoby miały zbliżony styl życia i przyzwyczajenia.
Nie chodzi wyłącznie o wygląd wnętrz. W każdym domu prowadzone jest normalne gospodarstwo - przygotowuje się posiłki, pierze, sprząta i wykonuje codzienne obowiązki. Mieszkańcy mogą w nich uczestniczyć, jeśli mają na to ochotę i pozwala im na to stan zdrowia.
Założenie jest takie, aby człowiek nadal pozostawał przede wszystkim mieszkańcem własnego domu, a dopiero w dalszej kolejności pacjentem.
Na terenie Hogeweyk działa m.in. supermarket, restauracja, pub, teatr oraz kluby i miejsca spotkań. Mieszkańcy mogą spacerować po terenie, robić zakupy lub korzystać z różnych form aktywności.
Sklep nie jest przy tym jedynie dekoracją. Jeśli mieszkaniec chce zrobić zakupy, może z niego korzystać. Produkty przeznaczone dla całego domu są rozliczane w ramach gospodarstwa, a zakupy na własny użytek mogą zostać później doliczone do rachunku. Podobnie działa restauracja.
To właśnie takie elementy sprawiają, że miejsce bardziej przypomina zwyczajną dzielnicę niż tradycyjny dom opieki.
Tutaj internetowe przekazy wymagają pewnego sprostowania.
Pracownicy nie są przypadkowymi osobami udającymi sąsiadów i nie przeprowadzają się do wioski, aby mieszkać razem z podopiecznymi. Hogeweyk jest profesjonalną placówką opiekuńczą, w której pracują wykwalifikowani opiekunowie, pielęgniarki, lekarze, fizjoterapeuci i inni specjaliści.
Każdy dom ma stały zespół opiekuńczy. W ciągu dnia i wieczorem obecni są pracownicy odpowiedzialni za opiekę nad mieszkańcami, a w nocy nad całym obiektem czuwa osobny zespół, w którego skład wchodzą m.in. pielęgniarka i pracownicy opieki.
Różnica polega więc nie na braku profesjonalnej opieki, lecz na sposobie jej organizowania.
Personel stara się wykonywać swoją pracę tak, aby codzienność mieszkańców jak najmniej przypominała pobyt w instytucji. Oficjalnie twórcy Hogeweyk określają ten model jako odejście od instytucjonalnego charakteru tradycyjnego domu opieki.
Jednym z najważniejszych elementów projektu jest możliwość samodzielnego poruszania się po terenie.
Drzwi domów nie są zamykane tylko po to, aby mieszkańcy pozostawali w swoich pokojach. Mogą wyjść, przejść uliczkami, usiąść na placu czy odwiedzić inne miejsca w kompleksie.
Cała przestrzeń została jednak zaprojektowana jako środowisko bezpieczne. Wyjście poza teren jest kontrolowane, ponieważ mieszkają tam osoby z zaawansowaną demencją, które mogłyby się zgubić lub znaleźć w niebezpiecznej sytuacji. Rodzina może natomiast zabrać swojego bliskiego poza obiekt po uzgodnieniu tego z personelem.
Hogeweyk bywa czasami przedstawiane jako coś w rodzaju sztucznej wioski, w której personel odgrywa role sklepikarzy czy sąsiadów, aby mieszkańcy nie wiedzieli, że znajdują się w domu opieki.
To zbyt duże uproszczenie.
Twórcy projektu podkreślają, że celem jest przede wszystkim stworzenie normalnego, możliwie rozpoznawalnego życia dla osób z ciężką demencją, a nie budowanie teatralnej iluzji. Mieszkańców otaczają prawdziwe domowe obowiązki, kontakty społeczne, aktywności i miejsca, z których mogą korzystać. Wszystko odbywa się jednocześnie przy wsparciu przeszkolonych profesjonalistów.
W Hogeweyk nie ma tradycyjnych godzin odwiedzin. Bliscy są zachęcani do tego, aby nadal uczestniczyć w życiu mieszkańców.
Mogą wypić z nimi kawę, ugotować posiłek, wybrać się na spacer czy przeczytać razem gazetę. Ideą jest zachowanie możliwie wielu elementów życia, które istniały również przed przeprowadzką do placówki.
Hogeweyk otwarto w obecnej formie w 2009 roku. Koncepcja szybko wzbudziła międzynarodowe zainteresowanie i zaczęła inspirować podobne projekty w innych krajach.
Jej twórcy zaznaczają jednak, że nie chodzi o kopiowanie identycznej wioski w każdym mieście. Sednem jest inne spojrzenie na opiekę nad osobami z demencją - mniej instytucjonalne, bardziej skupione na codzienności, samodzielności i zachowaniu godności.
Internetowa grafika jest więc oparta na prawdziwym i niezwykle ciekawym projekcie. Warto jedynie doprecyzować, że Hogeweyk nie jest wioską bez personelu medycznego ani miejscem, w którym opiekunowie naprawdę mieszkają jako „sąsiedzi”. To profesjonalny ośrodek opieki, który został zaprojektowany tak, aby profesjonalnej opieki było w codziennym życiu mieszkańców jak najmniej widać.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze