W mitologii greckiej bóg Tanatos zjawiał się przy umierającym i odcinał mu pukiel włosów. Właśnie w taki sposób składał ofiarę bóstwom podziemia. Zresztą do dzisiaj jest przyjęte, że w wielu kulturach obcinanie włosów lub całkowite golenie głowy to symbol żałoby. Przykładowo Hinduski po śmierci męża golą włosy. Ale nie wszędzie tak jest, bo z kolei u ortodoksyjnych Żydów jest zupełnie odwrotnie. Podczas trwania pierwszego etapu żałoby, nie mogą oni w ogóle obcinać włosów, nie mogą również się golić.
W mitologii włosy były także symbolem płodności. Wszelkiego rodzaju bożkowie, którzy zwykle byli hybrydami zwierząt i ludzkich postaci, zawsze byli mocno owłosieni np. Faun. Z kolei dziewczęta, które chciały wyjść za mąż, musiały złożyć ofiarę z włosów bogini Afrodycie, która była uznawana za patronkę szczęśliwych porodów. Włosom w starożytnej Grecji przypisywano także moc ochronną. Słynna gorgona z wężami zamiast włosów, zwana gorgoneion, często była wykorzystywana w amuletach jako motyw zdobniczy. Umieszczano jej wizerunek na monetach, naczyniach czy posadzkach, a także na piecach garncarskich, co miało chronić przed wypadkami w pracy.
Słynny nordycki bóg oszustów i ognia, Loki, zwykle był przedstawiany jako postać z wielką grzywą płomienistych, splątanych włosów. Zresztą, wszelkie diabły, demony czy jakiekolwiek istoty z podziemia były zawsze porośnięte rudym bądź czarnym włosiem. W różnych księgach pojawiały się także zapiski o tym, że prawdopodobnie zdrajca Jezusa, Judasz, był rudy.
A jak wyglądał kult włosów u naszych słowiańskich przodków? Mieli oni swój własny obrzęd, w którym włosy odgrywały bardzo istotną rolę, a nazywał się postrzyżyny. Gdy chłopiec kończył siódmy rok życia, dopiero wówczas nadawano mu imię. Przy tej okazji obcinano mu włosy, co było symbolem wejścia w dorosłość.
Innym rytuałem związanym z włosami u Słowian była wiara w to, że osoba, która długotrwale choruje, powinna zakryć głowę grubym i ciężkim materiałem i pozwolić włosom żyć przysłowiowym „własnym życiem”. Oczywiście po pewnym czasie na głowie powstawał niezbyt higieniczny kołtun. Słowianie wierzyli, że w nim znajduje się cała choroba, która nęka daną osobę, dlatego rytualnie odcinano go. Musiała zrobić to osoba z rodziny. Następnie palono włosy na znak, że choroba została pokonana.
Co ciekawe, Słowianki mogły rozpuszczać włosy tylko w domu albo na łonie natury, ponieważ według wierzeń, rozpuszczone włosy wchłaniają negatywną energię. Dziewczynom zaplatano warkocz, który leżąc wzdłuż kręgosłupa, przekazywał dobrą energię bezpośrednio do układu nerwowego. Warkocz z trzech kosmyków reprezentował połączenie życiowych sił światów Jawi, Prawi i Nawi. Zamężna kobieta zaplatała z kolei dwa warkocze, aby otrzymywać energie również dla swojego przyszłego dziecka. Aby warkocze nie przeszkadzały, zbierano je w kok lub chowano pod chustą. Przykrywanie głowy przez kobiety w miejscach siły czy świątyniach było niezbędne, aby osłabić wrażliwość na informacje od wszechświata…
Powyższe informacje to tylko nieliczne z tych, które udało mi się odszukać i które wydają się niezwykle interesujące, jednakże znaczenie włosów we wszelkich mitologiach czy opowieściach jest przeogromne. Ten wytwór naszego organizmu poprzez swoją niezwykłość zyskał wiele znaczeń. Przypisywanie włosom różnych właściwości, w zależności od koloru czy długości, a także sposobu upięcia, świadczy tylko o tym, że włosy były i nadal są bardzo ważne dla człowieka. Dlatego pamiętajmy, aby o nie odpowiednio dbać.
Joanna Sieg-Ulanowicz
(joanna.sieg-ulanowicz@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze