„Wojna i Pokój. Tom IV” – recenzja

Recenzja książki „Wojna i Pokój. Tom IV”.
„Nad zamarzniętą ziemią unosiło się lodowate powietrze, a ślady tysięcy żołnierzy ginęły pod świeżym śniegiem. W ciszy, która nadeszła po huku dział, rozbrzmiewały jedynie ludzkie westchnienia, pełne bólu, nadziei i zmęczenia. Jedni wracali do swoich domów, inni na zawsze pozostali na polach bitew”.

Czwarty tom „Wojny i pokoju” to książka pełna refleksji i emocji, która pokazuje, co pozostaje po wielkich bitwach. Bohaterowie zmagają się nie tylko z trudami codziennego życia, ale przede wszystkim z własnym cierpieniem i stratą. Akcja nie jest tak dynamiczna jak w poprzednim tomie, jednak każde wydarzenie ma ogromne znaczenie dla dalszych losów postaci. Bardzo spodobało mi się to, że Tołstoj pokazuje zwycięstwo nie tylko jako sukces militarny, lecz przede wszystkim jako zwycięstwo człowieczeństwa nad nienawiścią. Tom IV jest spokojniejszą i bardziej refleksyjną częścią całej powieści. Choć wojna nadal odgrywa ważną rolę, autor większą uwagę poświęca emocjom bohaterów oraz temu, jak doświadczenia ostatnich miesięcy wpływają na ich życie. Tołstoj pokazuje, że nawet po największych tragediach człowiek może odnaleźć siłę, by iść dalej. W tej części szczególnie wyraźnie wybrzmiewają tematy nadziei, przebaczenia, miłości oraz poszukiwania sensu życia, dzięki czemu książka skłania do wielu przemyśleń.

Do największych zalet czwartego tomu „Wojny i pokoju” należy niezwykle głęboka analiza psychologiczna bohaterów. Autor w realistyczny sposób ukazuje ich emocje, rozterki i przemiany, dzięki czemu czytelnik łatwo może zrozumieć ich decyzje i przeżycia. Ogromnym atutem są także poruszające sceny ukazujące skutki wojny oraz odbudowę życia po zakończeniu konfliktu. Tołstoj posługuje się pięknym, obrazowym językiem, pełnym refleksji nad życiem, śmiercią, miłością i przebaczeniem. Powieść wyróżnia się również doskonałym połączeniem wydarzeń historycznych z osobistymi losami bohaterów, co sprawia, że historia staje się bliższa czytelnikowi. Bardzo podobały mi się także filozoficzne przemyślenia autora dotyczące sensu istnienia oraz roli człowieka w historii.

„Słońce dawno zaszło. Gdzieniegdzie na niebie zapłonęły jaskrawe gwiazdy; na skraju rozlała się czerwona niby pożar łuna wschodzącego księżyca […] zrobiło się zimno. Wieczór dobiegł końca”.

Mimo wielu zalet książka ma również kilka minusów. Podobnie jak w poprzednich tomach Tołstoj często zatrzymuje akcję na długie rozważania filozoficzne, które mogą wydawać się nużące. Niektóre fragmenty wymagają dużego skupienia i cierpliwości, szczególnie gdy autor analizuje wydarzenia historyczne lub przedstawia własne poglądy na temat wojny i historii. Nadal wyzwaniem pozostaje duża liczba bohaterów oraz rosyjskich nazwisk, które łatwo ze sobą pomylić. Zdarza się również, że tempo akcji znacznie zwalnia, ponieważ większy nacisk położony jest na przemyślenia postaci, a nie na same wydarzenia. Mimo tych drobnych wad czwarty tom „Wojny i pokoju” stanowi piękne i wzruszające zakończenie jednej z najwybitniejszych powieści w historii literatury.

Alicja Krecz

Lew Tołstoj, „Wojna i Pokój. Tom IV”, Wydawnictwo MG, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat