Na miejsce przybył patrol Żandarmerii Wojskowej, który przekazał drona wojsku. Sprawa nie została nagłośniona, a armia potwierdziła incydent, ale podała inną wersję wydarzeń. Dzień później mieszkańcy zaobserwowali wojskowy helikopter krążący w okolicy, lecz wojsko zapewnia, że tego typu loty są standardowe.
Do zdarzenia doszło 8 lutego w godzinach popołudniowych. Ogrodniki, leżące około 9 km od Bielska Podlaskiego i 30 km od granicy z Białorusią, stały się miejscem awaryjnego lądowania drona. Według źródeł policyjnych na miejsce wezwano patrol, jednak dalsze pytania przekierowano do Żandarmerii Wojskowej w Białymstoku.
Według rzecznika operacji „Bezpieczne Podlasie”, dron ważył 6,5 kg, miał 2,2 metra rozpiętości skrzydeł i należał do izraelskiej konstrukcji Orbiter 2B, którą polska armia wykorzystuje od 2005 roku. Służył m.in. jednostkom specjalnym, takim jak JW GROM.
Wojsko zapewnia, że nie było zagrożenia dla mieszkańców, a procedury związane z incydentem zostały przestrzegane. Żandarmeria Wojskowa nie prowadzi postępowania wyjaśniającego w tej sprawie.
Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze