W czwartek Władysław Kosiniak-Kamysz był gościem porannego programu Radia ZET w sprawie wzrostu niepokoju, na skutek ostatnich wydarzeń za wschodnią granicą. Jedno z pierwszych pytań dotyczyło tego czy Polska powinna zacząć budowę bunkrów, rowów i okopów na granicy z Białorusią i Rosją. Odpowiedź wicepremiera była twierdząca. W dalszej części rozmowy pojawiły się wątpliwości, dlaczego takie fortyfikacje powstają już w krajach bałtyckich, a u nas jeszcze nie. Zapytany o to wicepremier wyjaśnił, że nie ograniczamy naszych działań wyłącznie do wskazanych kroków. Umocnienia na wschodniej granicy odbywają się też na innym poziomie. Obecnie jesteśmy w trakcie naprawy zapory na granicy polsko-białoruskiej, a w wielu miejscach kraju zlokalizowane są zgrupowania wojskowe (na Podlasiu, w województwie lubelskim, mazowieckim, warmińsko-mazurskim), stanowiące wsparcie dla Straży Granicznej. Dodaje też, że w obecnym, 2024 roku, mamy największe w historii wydatki z tym związane. Dopytywany o budowę bunkrów tłumaczy, by kwestii obrony terytorialnej nie sprowadzać wyłącznie do jednego działania.
Katarzyna Jabłońska
(katarzyna.jablonska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze