Wszystkie winimy siebie za te rzeczy

Wszystkie kobiety winią siebie za te rzeczy.
Od poczucia winy za rzeczy, które „powinnyśmy zrobić”, przez mówienie sobie rzeczy, których nigdy nie powiedziałybyśmy do naszej przyjaciółki, po krytykowanie naszych ciał, czyli jak przestać być dla siebie niemiłą?

Momenty słabości

Badania wykazują, że kobiety dręczy poczucie winy znacznie częściej niż mężczyzn, jest ono także intensywniejsze. Ciągle pozwalamy, aby nasz wewnętrzny krytyk przejmował nad nami kontrolę. Robimy sobie wyrzuty o dodatkową porcję lodów, o to, że krzyknęłyśmy na dziecko czy oglądałyśmy serial, zamiast zrobić pranie. Czas przybrać bardziej życzliwą postawę do samej siebie. Ważne jest to, aby samej nie pogłębiać problemu, nie dręcz się tym, że zjadłaś kawałek ciasta czy w jakikolwiek inny sposób byłaś „nieidealna”. A jeśli naprawdę nie potrafisz przezwyciężyć poczucia winy, spróbuj skierować je na pozytywne działanie, ucząc się na tym doświadczeniu i decydując, co następnym razem możesz zrobić inaczej.

Nieidealny wygląd

To, że większość kobiet wciąż ma duże problemy z akceptacją i polubieniem swojego ciała to żaden sekret. Nie czujemy się piękne i atrakcyjne, ciągle krytykujemy same siebie. Patrząc w lustro, zamiast myśleć „kocham swoje ciało”, wytykamy sobie każdy nadprogramowy kilogram, każdą niedoskonałość.

Negatywny wizerunek ciała jest powszechnym problemem zwłaszcza wśród kobiet po porodzie, które walczą z tym, żeby pogodzić się ze zmieniającym się ciałem. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do kontrolowania naszej formy fizycznej lub poczucia winy, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić, że tego typu zmiany mogą spowodować spore problemy z samoakceptacją.

Ale możemy sobie pomóc - znajdź ćwiczenia, które lubisz, spędzaj jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, zadbaj o włosy i o dietę. A przede wszystkim zmień narrację w swojej głowie. Próby, aby wejść w nowy etap w swoim życiu z bardziej pozytywnym nastawieniem, są naprawdę ważne i mogą zdziałać wiele dobrego.

Brak motywacji

Nasze społeczeństwo jest nastawione na ciągłe osiąganie nowych celi, niezależnie od tego, czy jest to awans czy przebiegnięcie maratonu, to próbujemy ciągle odhaczać kolejne rzeczy z listy narzucając sobie mordercze tempo życia. Napędzamy się perfekcjonizmem przeglądając media społecznościowe.

Żyjemy iluzją, że gdy już w końcu osiągniemy kolejny cel, to zapewni to nam trwałe poczucie szczęścia. Często jednak potem okrywamy, że chociaż sukces cieszy, to nie gwarantuje nam osiągnięcia siódmego nieba.

Zamiast tego postaraj się żyć teraźniejszością, zamiast ciągle myśleć o tym, co chcesz (lub czujesz, że powinnaś) osiągnąć, skup się na tym, co naprawdę sobie cenisz, co sprawia, że jesteś zadowolona tu i teraz?

Nieradzenie sobie samej

Nadal wiele kobiet czuje się nieswojo, kiedy musi poprosić o pomoc i przyznać się do tego, że sobie z czymś nie radzą, niezależnie od tego, czy jest to wypełnianie obowiązków, czy problemy ze zdrowiem (również psychicznym).

Nie wstydź się prosić o pomoc i wsparcie, kiedy tego potrzebujesz, bo każda z nas na nie zasługuje.

Joanna Adamski
(joanna.adamski@dlalejdis.pl)

Fot. freepik.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat