Wymagająca dieta dr Mosley’a

Recenzja książki „Dieta 5:2 dr. Mosleya. Przepisy kulinarne”.
Ilości różnych diet na świecie nie jesteśmy w stanie zliczyć. W tym temacie łatwo o oklepane porady i nudne przepisy, są jednak wyjątki. Przyjrzyjmy się diecie 5:2 Dr. Mosley`a.

Dieta opiera się na sporadycznym niedojadaniu. Brzmi drastycznie, prawda? Na szczęście tylko tak brzmi, bo w rzeczywistości tę dietę pokochały tysiące osób na całym świecie, w tym te uznane i rozpoznawalne. O diecie samej w sobie powstała osobna książka, ja natomiast skupię się na pewnego rodzaju „przewodniku” po niej czyli „Dieta 5:2 dr. Mosleya. Przepisy kulinarne”. To dość nowatorska książka kucharska ze względu na różnorodność i małą popularność potraw i składników w niej zawartych. Godne uwagi i wręcz obowiązkowe do przeczytania są przede wszystkim pierwsze strony. Jest tam w pigułce przedstawiona dieta 5:2, kilka faktów ważnych dla wszystkich odchudzających się odnośnie prawidłowych procesów metabolicznych oraz właściwości produktów zalecanych podczas redukcji wagi.

Szczególnie zainteresowały mnie informacje, które są bardzo przydatne, a o których mało się mówi. Należą do nich m.in. wskazówki, w jaki sposób przechowywać dane produkty i dlaczego akurat w takich warunkach. Praktyczne porady dotyczące przygotowania i obróbki warzyw, mięs, zup wydają się banalne ale mimo to nie każdy wie jak szybko obrać pomidory ze skórki. Przechodząc do sedna- reszta książki to już typowo przepisy kulinarne, jednak bardzo podoba mi się, że pod każdym przepisem jest podana całkowita ilość kalorii danej potrawy. Rzadko można spotkać takie ułatwienie w liczeniu dziennej dawki kalorii.

Po pierwszym przekartkowaniu książki „Dieta 5:2 dr. Mosleya. Przepisy kulinarne” pomyślałam, że trafiłam wreszcie na niebanalny podręcznik z fantastycznymi, smacznymi i niskokalorycznymi potrawami, przy których odchudzanie staje się przyjemnością. Po przeczytaniu kilku przepisów zmieniłam trochę zdanie. Faktycznie, z takimi niekonwencjonalnymi potrawami na co dzień nie byłoby nudno, ale po przyjrzeniu się liście zakupów na jeden dzień, można się lekko przerazić. O większości przypraw i składników dowiedziałam się dopiero przy przeglądaniu przepisów. Co za tym idzie, przygotowanie się do ugotowania choćby „skromnego” śniadania to nie lada wyzwanie. W zwykłym sklepie osiedlowym, albo mieszkając w mniejszym miasteczku można po prostu zapomnieć o tych przepisach, bo nie ma szans na dostanie większości składników. Mieszkając w dużym mieście, trzeba dysponować też większą ilością wolnego czasu, by móc przygotować niejednokrotnie wymyśle i wymagające czasu dania. Potwierdzeniem na to jest jedna z propozycji podania „szybkiego śniadania”, gdzie na dole strony umieszczona była adnotacja: czas przygotowania 45 min. Ciężko jednoznacznie ocenić mi tę książkę. Z jednej strony jest treściwa, ilustracje są przepiękne, a przepisy niebanalne natomiast z drugiej, kto ma tyle czasu by to wszystko zrealizować? Ja niestety nie, ale osobom z dużą jego  ilością do dyspozycji oraz z silną motywacją i smykałką kulinarną szczerze zazdroszczę i polecam.

Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Mimi Spencer, „Dieta 5:2 dr. Mosleya. Przepisy kulinarne”, Muza SA, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat