Pewnych zasad dotyczących zdrowego odżywiania powinno się restrykcyjnie trzymać dla własnego dobra. Jakie są to zasady?
Jest to jedna główna zasada – tzw. racjonalnego żywienia. Z niej wypływa wiele zaleceń powodujących dużą ilość korzystnych czynników dla naszego organizmu. Należy do nich między innymi spożywanie 5 posiłków w trakcie dnia, picie minimum 2 litrów wody dziennie, istotne jest też czytanie etykiet produktów. Wprowadźmy je w życie, a sami zobaczymy, że organizm szybko nam za nie podziękuję. Nie ma bowiem diety cud. Słuchając naszego ciała i jego potrzeb, dbając o to, by miał energię do działania, jesteśmy w stanie osiągnąć żywieniowy sukces.
Czy nawyki żywieniowe utrwalone w dzieciństwie mają wpływ na to co spożywamy jako osoby dorosłe?
Oczywiście, że tak. To, jaka była kultura spożywania posiłków, czy były zjadane w spokoju z rodziną czy konsumowane w pędzie, ma ogromny wpływ na całość postrzegania żywienia w życiu dorosłym. Dodatkowo, jeśli do jakiegoś produktu uprzedziliśmy się już w dzieciństwie (np. najczęściej bardzo nielubiany przez dzieci szpinak) lub nasi rodzice czegoś nie lubili i nie było tego na co dzień w menu domowym – zapewne będziemy mieć duże opory przed tym, by sięgnąć po ten składnik w przyszłości. Czasem wystarczy spróbować w nieco innej formie przygotowania i już danie może stać się naszym ulubionym!
Dlaczego atmosfera spożywania ma znaczenie?
Głównie dlatego, że myślimy wtedy, co jemy. Skupiamy się na potrzebach naszego organizmu, który bezbłędnie jest nam w stanie pokazać, jakich składników ma za mało, a czego potrzebuje. Dodatkowo uczymy się celebrować posiłki, zwracać uwagę nie tylko na ich ilość, ale i jakość oraz estetykę podania. Przez to stają się one prawdziwą przyjemnością, chwilą dla siebie i rodziny, a nie ciągłą gonitwą w nieznane. Istotnym czynnikiem spokojnego spożywania posiłków jest także zdrowotność naszego organizmu. Jedząc w pośpiechu i stresie bardzo łatwo możemy spowodować niecałkowite przebieganie procesów fizjologicznych w naszym organizmie oraz co niestety coraz częstsze, wrzodów żołądka w bardzo młodym wieku.
Jakie zauważasz zmiany w naszych przyzwyczajeniach? Chodzi o te, które idą w dobrym kierunku.
Z biegiem lat zauważam tendencję większego zwracania uwagi na to, co pojawia się na naszym talerzu. Wreszcie zrozumieliśmy, że nie ma diety cud, która da szybkie efekty, gdyż kończy się ona w 90% zwiększeniem zachorowalności. Wolimy zwracać uwagę na to, co potrzeba organizmowi – zmiany są co prawda wolniejsze, ale długotrwałe. Poza tym bardzo pozytywnym zjawiskiem jest podchodzenie do żywienia w sposób ciągły i konsekwentny, a nie tylko jako zrywu, który ma nam pozwolić np. na utratę masy ciała. Ostatnim aspektem, który zauważam i który jest naprawdę fantastyczny – zwiększenie aktywności fizycznej, która dopiero w połączeniu z dietą daje tandem idealny! Patrzymy dzięki temu na organizm holistycznie, pozwalamy mu zwolnić w pędzie świata, mieć chwilę dla siebie – on bardzo szybko odwdzięcza nam się zwiększeniem wydajności, chęcią do życia, optymizmem.
Czy sposób odżywiania Polaków zmienia się ze względu na porę roku? Zwracamy na to uwagę?
Oczywiście. Szczególnie, jeśli chcemy zaprezentować to, jak dbaliśmy o siebie przez cały rok. Najczęściej zmiana obejmuje kilka miesięcy w roku. Styczeń – gdyż wiąże się z podjętym postanowieniem noworocznym. Marzec – już „czujemy nosem” lato, chcemy lepiej wyglądać, zaczynamy myśleć o tym, co jemy. Okres letni – to także zwiększona dbałość o dietę, nie tylko ze względów estetycznych. Ma to związek z dostępnością produktów tj. świeże owoce i warzywa. Na koniec – jesień i zima – mając przeświadczenie o tym, że pod wieloma warstwami ubioru nie widać aż tak nadmiernych kilogramów – folgujemy sobie, jemy zwiększoną ilość słodyczy czy tłustych pokarmów. Na całe szczęście później znów przychodzi styczeń – i koło zatacza żywieniowy krąg.
Rozmawiała
Dobrochna Rawicka
(dobrochna.rawicka@dlalejdis.pl)
Fot. Materiały prasowe
Komentarze