Zatrudnienie Ukraińca - jakie korzyści dla pracodawcy?
Pełna dyspozycyjność to ogromna zaleta
Ukraińcy przyjeżdżają do naszego kraju przede wszystkim po to, aby zarobić pieniądze na utrzymanie siebie i swojej rodziny. Dlatego, nie mają żadnych oporów przed ciężką pracą, wykonując ją nierzadko przez 10 lub 12 godzin na dobę w niesprzyjających warunkach (także w weekendy). Gwarantują tym samym utrzymanie optymalnego poziomu produktywności. Dodatkowo nie posiadają zazwyczaj żadnych zobowiązań na miejscu, więc nie korzystają z publicznych świadczeń - związanych np. z opieką nad małoletnim dzieckiem. Ich kluczowym celem pobytu na Wisłą jest pozyskanie jak największej ilości środków finansowych, co stanowi swoisty motor napędowy do działania. Jak by tego było mało, osoby pochodzące z Ukrainy nie sprawiają problemu, gdy zostanie im zlecona delegacja lub gdy muszą dojeżdżać kilkadziesiąt kilometrów do zakładu pracy.
Zaskakujaco łatwa dostępność
W licznych sektorach gospodarki rekrutacja pracowników z Ukrainy pozwala na wyeliminowanie kłopotów w zakresie ciągłości realizacji zamówień. Skutecznie uzupełniają oni deficyty kadrowe m.in. w przemyśle wydobywczym, przetwórczym, maszynowym i ogrodniczym. Niewątpliwą korzyścią dla pracodawców jest ich zaskakująco łatwa dostępność, wynikającą głównie z faktu, że na przestrzeni ostatnich kilku lat przybyło do naszego kraju prawie dwa miliony kobiet i mężczyzn zza wschodniej granicy. Tocząca się obecnie wojna z Rosją spowodowała napływ kolejnej rzeszy osób, co w najbliższym czasie da prawdopodobnie efekty w postaci zauważalnego wzrostu gospodarczego. Niemal każda agencja działająca na rynku oferuje możliwość zatrudnienia Ukraińca na cały etat albo tylko na sezon wakacyjny (w oparciu o umowę zlecenie).
Szybka adaptacja oraz pozostałe istotne czynniki
Pracownicy z Ukrainy stosunkowo szybko i bez większych komplikacji adaptują się do warunków życia panujących w Polsce. Kultury obu krajów są bowiem do siebie w miarę zbliżone, a zaszłości historyczne nie wpływają na wzajemną niechęć czy tym bardziej nienawiść. Nie pojawiają się zatem problemy z asymilacją w danym środowisku, przestrzeganiem przepisów prawa ani respektowaniem reguł społecznych. Jeśli ktoś przyjechał do nas z dzieckiem, to przeważnie chodzi ono do zwykłej szkoły publicznej.
Na uwagę zasługuje też względne podobieństwo języków, niwelujące barierę komunikacyjną zarówno w samym miejscu pracy, jak i w codziennym życiu. Na koniec warto jeszcze wskazać na niski koszt zatrudnienia Ukraińca, skrócony czas procesu rekrutacji (od chwili zgłoszenia zapotrzebowania do momentu podpisania umowy mija zaledwie kilka dni) i brak jakichkolwiek prawnych ograniczeń.
Ostatnio dodane
- Jak przestać być pogotowiem ratunkowym dla wszystkich i wreszcie zająć się sobą?
- Protest opiekunek żłobkowych wchodzi na drogę prawną! Będzie pozew zbiorowy i „Dzień bez opiekuna w żłobku”?
- Ukończyły kurs, ale mogą nie dostać pracy. Czy nowe przepisy żłobkowe naruszają Konstytucję?
- Dyplom, 310 godzin czy trzy lata stażu? Kto będzie mógł pracować w żłobku od 2027 roku?
- Dlaczego torfowiska nazywane są zielonymi skarbcami naszej planety?
- Jak przygotować się do zrobienia pierwszego tatuażu
- 16 tys. zł za tonę plastiku? Skąd wzięła się ta liczba i czy system kaucyjny naprawdę jest tak drogi?
- Piąty dzień protestu opiekunek żłobkowych. Już 757 deklaracji i ponad 3 miliony złotych potencjalnych roszczeń!
- Gatta x E.Wedel połączyli siły już po raz trzeci
- Cyberataki na lodówki w europejskich supermarketach. Czy inteligentne urządzenia są bezpieczne?

Komentarze