Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc. Czas świętowania, beztroskiego lenistwa oraz spotkań rodzinnych zakłóci w tym roku zmiana czasu zimowego na letni, która nastąpi w nocy z 30 na 31 marca. To oznacza, że zegarki przestawimy w nocy z Wielkiej Soboty na Niedzielę Wielkanocną! Niestety, jak zawsze przy zmianie na czas letni, zegarki popchniemy do przodu. Tym samym święta zostaną nam skrócone o całą godzinę. Od wielu lat trwa dyskusja nad koniecznością przestawiania zegarków. Pojawiają się pytania: czy jest to w ogóle potrzebne?
Plusy i minusy czasu letniego
Zdecydowaną zaletą tego zabiegu jest lepsze wykorzystanie słońca, które bardzo pozytywnie wpływa na aktywność ludzi. Pamiętajmy, że większe nasłonecznie jest bardzo zdrowe dla naszego organizmu! Stosowanie czasu letniego poniekąd dopasowuje czas aktywności człowieka do momentu, kiedy Słońce jest nad horyzontem. Zakłada się, że dzień trwa 12 godzin, a w czasie letnim przypada to na godziny od 6 do 20. Dzięki temu sterowaniu czasem, kiedy jest widno, możemy zaoszczędzić energię elektryczną. Jednak przestawianie zegarków może mieć również bardzo niebezpieczne konsekwencje dla organizmu. Jak wskazują badania naukowców, taka zmiana jest wyjątkowym szokiem dla organizmu, który może zakończyć się nawet śmiercią. Zwiększa się bowiem (nawet o kilkanaście procent) ryzyko zawału serca. Za pewne znamy z doświadczenia ten stan, gdy nie możemy odnaleźć się w nowej strefie czasowej, przez co czujemy się rozdrażnieni i rozbici. Nasz organizm potrzebuje na rejestrację zmiany trochę czasu. Zazwyczaj ogólne otępienie mija w ciągu kilku dni, jednak zdarza się, że utrzymuje się ponad tydzień. Należy podkreślić, że zmiana czasu to przede wszystkim problemy w transporcie publicznym. Ma to szczególne znaczenie dla będących wówczas z trasie pociągów czy autobusów. Przy identycznym czasie podróży mają one godzinę opóźnienia.
Globalny zwyczaj czy pojedynczy przypadek?
Zmiana czasu obowiązuje w około 70 krajach na całym świecie. Wśród europejskich państw ze zwyczaju tego wyłamała się jedynie Islandia. Zmiana czasu nie jest tu praktykowana. Większość wysoko rozwiniętych państw m. in. Kanada, USA, Australia, czy Nowa Zelandia stosuje zmianę czasu. W Polsce została ona wprowadzona już w okresie okupacji hitlerowskiej. W naszym kraju, na przestrzeni lat zegarki były przestawiane w różnych miesiącach. Obecnie praktykujemy ten zabieg dwa razy w roku: w ostatnią niedzielę marca (o godzinę do przodu) oraz w ostatnią niedzielę października (o godzinę do tyłu).
Bez względu na to, czy sądzimy że zmiana czasu jest potrzebna, czy zbędna, nie pozostaje nam nic innego jak dostosować się do niej. Nie zapominajmy, że zmiana czasu na letni to jeden z symboli nadchodzącej, upragnionej wiosny!
Joanna Ulanowicz
(Joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze