Jakie cechy musi posiadać kucharz na miarę zwycięzcy programu MasterChef, z pewnością wiedzą, o tym Magda Gessler, Ania Starmach i Michel Moran. Wiedzą kogo szukają wśród czterdziestu wyłonionych w castingach uczestników. A o tym, kto zasługuje na przejście do kolejnego etapu zadecydowali w dzisiejszym odcinku.
Przed przyszłymi mistrzami kuchni pojawiło się nie lada wyzwanie. Jury musieli zaprezentować własnoręcznie robione uszka i pierogi. Aby ułatwić im przygotowanie potrawy, dostarczono im farsz na pierogi z ziemniaków, białego sera i cebuli, oraz grzybowy do uszek. Sztuką zaś było zrobienie samego ciasta. "Błyszczącego, elastycznego, nie suchego i bez mąki" takie kryterium oceny podała Magda Gessler. Ania potwierdziła, że zadanie może wydawać się proste, ale zrobienie dobrego ciasta na pierogi i uszka wcale takie nie jest.
Jury bacznie przyglądało się pracy uczestników programu. Chodzili wśród nich, oceniali, jednych nagradzając przejściem do kolejnego etapu, innym zaś zabierając fartuch. Jednych krytykowali, innych chwalili. I tak nagle z czterdziestu osób, które pokonały castingi, zostało tylko dwadzieścia sześć.
Do głównej części MasterChef mogło przejść tylko czternaścioro kucharzy. By wyłonić tych najlepszych Magda, Ania i Michel przygotowali następne zadanie: przygotowanie dania z ziemniaków. Czas był ograniczony do godziny, uczestnicy mogli użyć dowolną ilość ziemniaków i wszystko to co znaleźli w spiżarni MasterChef'a. Jury oceniało kreatywność, przygotowanie i estetykę podania potrawy.
Efektem ich ciężkiej pracy była prawdziwa "wariacja" na temat ziemniaka, pod postacią różnego rodzaju placków ziemniaczanych, klusek śląskich, purre i gnocchi.
Ci, którzy postawili na oryginalność i przygotowali np. "ziemniotto" - czyli łososia smażonego z risotto ziemniaczanym, czy tortillę ziemniaczaną, nie zdobyli niestety przychylności jury. Gnocchi, niektórych kucharzy smakowały, jak "gniotki", puree innych prezentowało się zaś marnie. Nawet zwykłe polskie kluski ziemniaczane z boczkiem i szczypiorkiem nie podbiły serc znawców kuchni.
Z dwudziestu sześciu osób pozostało czternaście. Czternastu kucharzy będzie dalej walczyło o wielkie pieniądze, sławę i własną książkę kucharską.
Jakie zadania postawi przed nimi jury dowiemy sie już z kolejnych odcinków programu.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Fot. TVN/Jacek Wrzesiński
Komentarze