Dlaczego panowie kochają złośnice? Odpowiedź tkwi w przewrotnej naturze mężczyzny. Lubią wyzwania, możliwości wykazania swojej męskości. Cenią to wszystko, za co trzeba drogo zapłacić. W psychologii jest nawet określenie tego zjawiska, brzmi ono: „rytuał inicjatywy”. Ogólnie można to scharakteryzować następująco: im coś jest trudniejsze do zdobycia, tym warte jest większego zachodu, by je zdobyć. Tak właśnie jest w przypadku złośnicy.
Złośnica intryguje
Złośnica vel zołza lub jędza, to dla mężczyzn wyzwanie. Płeć brzydka lubi tajemniczość, a złośnica to jedna wielka tajemnica. Nigdy nie wiadomo, z czym wyskoczy i o czym myśli w danej chwili. Złośnica, to również kobieta niedostępna. Nawet będąc w stałym związku, zachowuje część siebie, do której dostępu nie ma jej partner. Jej nietuzinkowe zachowanie intryguje, przyciąga niczym magnes. Jest to o tyle ciekawe, że zachowanie niektórych złośnic dalekie jest od taktownego, żeby nie rzec kulturalnego. Są głośne, zarozumiałe. Wiele z nich to istny kaktus w spódnicy. Tym bardziej interesujące wydają się więc wyniki badań, które mówią, że mężczyźni odczuwają względem złośnic - szacunek!
Złośnica ma zasady
Złośnica posiada własny dekalog zasad. Czołowe miejsce zajmuje w nim ustęp: „mam swoje zdanie”. Złośnica nigdy swojego zdania nie zmienia. Potrafi bronić swoich racji niczym lwica, nawet jeżeli wie, że nie ma racji. Co ciekawe, zawsze jest górą. Kolejne miejsce w dekalogu to: „cenię swoją wartość”. Złośnica nie da sobą manipulować, co to, to nie! Nikt jej nie będzie narzucać, co ma robić, zwłaszcza mężczyzna. „Równość w związku”, to kolejna zasada. Owszem, będzie sprzątać, czy też myć naczynia, ale tylko pod warunkiem, że jej partner również będzie się tym zajmować. Warto tu nadmienić, że złośnica wykazuje się wyjątkowym uporem i determinacją. Jeżeli partner nie chce się dostosować chociażby do zmywania, Złośnica potrafi go przetrzymać i nie myć naczyń przez tydzień. Sterta brudnych garów narasta, a złośnica spokojnie czeka na dalszy bieg wydarzeń, czyli na pytanie skierowane do niej przez ukochanego: ”skarbie, nie ma już czystych naczyń?”, odpowiada wtedy słodko: ”doprawdy? no to umyj te brudne, kochanie”. Interesujące w tym jest to, że „kochanie” bez słowa sprzeciwu idzie po tych słowach do kuchni i zmywa, aż miło patrzeć.
Złośnica w łóżku
Złośnica posiada również swoje zasady w łóżku. Myli się każdy mężczyzna, który sądzi, że można złośnicę do czegokolwiek w sypialni zmusić, czy przekonać. Ani stanowczością, ani delikatną sztuką perswazji nie uda się to żadnemu przedstawicielowi płci brzydkiej. Jeżeli złośnica nie jest do pewnego rodzaju uciech cielesnych pozytywnie nastawiona, nigdy się do nich nie zmusi. Jednakże jej potrzeby muszą zostać w stu procentach przez mężczyznę zaakceptowane. Gdy złośnica chce przyjemności, partner musi ją dać, nawet gdyby miał stanąć na głowie, by spełnić zachcianki. No i tu kolejna ciekawostka. Mężczyzna staje na głowie i spełnia wszelkie, nawet najbardziej wyrafinowane erotyczne wymagania złośnicy.
Złośnica i jej wyjątkowość jest dowodem na prawdziwość tezy, że nie o to chodzi, by króliczka złapać, ale by go gonić.
Katarzyna Redmerska
(katarzyna.redmerska@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze