Jest to najbardziej oczekiwana i najpiękniejsza wiadomość jaką usłyszeli dzisiaj Polscy kibice i to nie tylko dlatego, że mamy drugi złoty medal i mogliśmy usłyszeć polski hymn na olimpiadzie w Soczi. Ludzi uradował fakt, że Góralka z Kasiny Wielkiej pomimo złamania kości śródstopia i ogromnego bólu nie poddała się, pobiegła i zwyciężyła.
O tym, że sportsmenka jest silna psychicznie i ma ogromną wolę walki wiedzieliśmy już od dawna oglądając jej mordercze treningi w telewizji. Jednak to co zrobiła dzisiaj jest po prostu fenomenalne i pomimo słów wielu osób wcale się nikomu z nas nie należało tylko świadczy o wyjątkowości naszej zawodniczki i jej ogromnym charcie ducha.
Justyna Kowalczyk ma 31 lat i mieszka w Kasinie Wielkiej miejscowości, w której się wychowała. Sportem interesowała się już w podstawówce. Były to jednak różne dyscypliny, między innymi biegi. Na narciarstwo zdecydowała się nieco później za sprawą trenera Stanisława Mrowca. Przy jego pomocy odniosła swój pierwszy sukces w tej dyscyplinie sportu. Będąc zaledwie w ósmej klasie szkoły podstawowej wygrała bieg na 3 km stylem klasycznym.
Sportsmenka specjalizuje się w biegach narciarskich. Za swoje osiągnięcia wielokrotnie była nagradzana medalami. Czterokrotnie wygrywała Puchar Świata w Biegach Narciarskich oraz Tour de Ski. Otrzymała także odznaczenia państwowe, takie jak Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Pani Justyna została także Człowiekiem Roku tygodnika „Wprost” oraz Kobietą Roku miesięcznika „Twój Styl”. Wielokrotnie otrzymywała również tytuł najlepszego sportowca w plebiscycie Przeglądu Sportowego i Telewizji Polskiej.
Wszyscy liczymy na to, że sportsmenka dostarczy nam jeszcze nie raz takich pięknych medalowych wzruszeń jak w dniu dzisiejszym.
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)
Fot. Petr Novák, Wikipedia
Komentarze