Morawiecki potwierdził swoją obecność, przy okazji krytykując obecną władzę. Podczas konferencji prasowej stwierdził, że działania prokuratury przypominają praktyki z końcowej fazy PRL-u.
W styczniu były premier zrezygnował z immunitetu, argumentując, że kieruje się dobrem publicznym. Podkreślił, że jako szef rządu podejmował decyzje zgodnie z Konstytucją i w interesie państwa.
Śledztwo dotyczy organizacji prezydenckich wyborów korespondencyjnych w 2020 roku. Pomimo braku odpowiednich przepisów, rząd i Poczta Polska rozpoczęły przygotowania do ich przeprowadzenia. Sejm uchwalił ustawę 6 kwietnia, jednak Senat przez miesiąc nad nią debatował. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją dopiero 8 maja, na dwa dni przed planowaną elekcją, która finalnie nie doszła do skutku.
Prokurator krajowy Dariusz Korneluk wyjaśnił, że wezwanie Morawieckiego miało zapewnić mu odpowiedni czas na przygotowanie się do przesłuchania. Były premier ma status podejrzanego.
Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)
Fot. Tomasz Molina
Komentarze