Codzienna dieta z zegarkiem w ręku

Jesteś na diecie? Pilnuj zegarka!
Czy godziny, w jakich spożywamy posiłki mają znaczenie dla naszego organizmu? Oczywiście, że tak. Warto więc zaprzyjaźnić się z zegarkiem, by wybrać czas, który najbardziej służy naszemu zdrowiu.

Posiłki co trzy godziny
Długie przerwy między posiłkami to koszmar dla naszego organizmu, a szczególnie żołądka. Ciało opada wtedy z sił, spada nam cukier, pogarsza się koncentracja. Nasza cielesna powłoka zmuszona jest wykorzystywać zapasy energii i substancji odżywczych. Dla zdrowia i optymalnej przemiany materii bardzo ważna jest regularność w dostarczaniu organizmowi pokarmów. Dwie, trzy godziny to idealne rozwiązanie. Nie musi to być nic ciężkostrawnego ani zapychającego na długo. Czasem wystarczy banan, jabłko czy dwie kromki pełnoziarnistego pieczywa z serkiem, by nasz organizm otrzymał „paliwo” do podejmowania dalszych wyzwań danego dnia.

Poranek przy stole
Rezygnacja ze śniadań to ogromny błąd. Poranny posiłek wprawia bowiem w ruch rozleniwioną nocnym snem przemianę materii i dostarcza sił do wydajnego funkcjonowania. Warto wstać wcześniej, by znaleźć czas na obfite i zdrowe śniadanie, dzięki któremu uszczęśliwimy naszą doczesną powłokę. A dzięki pożywnemu pierwszemu posiłkowi nie będziemy myśleć całe przedpołudnie o jedzeniu. Dobrze więc wyrobić w sobie i u swoich bliskich nawyk wystawnego śniadaniowania.

Jedz i pość
Niektórzy naukowcy twierdzą, że dobrze jest jednego dnia najeść się do syta, a drugiego pościć. Ma to swoje odzwierciedlenie w badaniach na szczurach, które dzięki naprzemiennemu podjadaniu i głodzeniu żyją dłużej i są zdrowsze. Problem w tym, że ludzie to nie zwierzęta i nawet jeśli istnieją korzyści z takiego systemu odżywiania, na dłuższą metę nie jest on zbyt zdrowy dla homo sapiens. Nawet jeśli w ten sposób stracimy trochę na wadze i nabierzemy apetytu, to nasz organizm i tak najprawdopodobniej po jakimś czasie wróci do dawnej wagi. Mimo, że dawno, dawno temu nasi przodkowie często przejadali się i głodowali, nie oznacza to, że po wiekach taki sposób odżywania jest idealny dla człowieka XXI wieku. My na szczęście nie musimy wybierać się po posiłki z bronią do lasu, doceńmy więc to, że wszystko co potrzebujemy mamy w naszej lodówce i spożywczaku za rogiem.

Późnym wieczorem omijaj lodówkę szerokim łukiem
Wieczorne i nocne ucztowanie to styl życia mieszkańców krajów śródziemnomorskich. Posiłek po 21.00 to często najważniejszy punkt dnia. Chodzenie spać z przepełnionym żołądkiem nie jest jednak zbyt zdrowe. Może prowadzić do problemów ze snem, przemianą materii, niestrawności i zgagi. „Oszukiwanie” żołądka przez cały dzień, by nakarmić go do syta w późnych godzinach nocnych nie służy z reguły tym, którzy nie są do tego przyzwyczajeni. W naszych warunkach klimatycznych nie ma co udawać Włocha, Hiszpana czy Francuza.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat