Zdarza się, że kobiety zazdroszczą przedstawicielom bardziej muskularnej płci wyższych zarobków, kierowniczych stanowisk, dostępu do większej ilości zawodów, łatwiejszej ścieżki kariery, braku przerw w zatrudnieniu spowodowanych np. urlopem macierzyńskim itp. Panom z reguły o wiele łatwiej jest zdobyć pracę niż kobietom, łatwiej też awansować. Nie muszą obawiać się tego, że kiedy zostaną rodzicem, pracodawca wręczy im po pewnym czasie wypowiedzenie i będzie życzył powodzenia w szukaniu następnego etatu. Mężczyźni mają też więcej sił niż płeć piękna, stąd praca w godzinach nocnych czy nadgodziny nie stanowią dla nich zazwyczaj większego problemu.
Zazdrościmy mężczyznom tego, że nie męczą się co miesiąc z okresem, zespołem napięcia przedmiesiączkowego oraz tego, że omijają ich bóle porodowe.
Umiejętność opanowania, zachowania zimnej krwi i kamiennej twarzy, brak przesadnej emocjonalności w różnych codziennych sytuacjach to również rzecz, do której wzdychają kobiety. Przedstawicielkom płci pięknej brakuje ponadto często swoistej beztroski, luzactwa i takiej ilości obowiązków w gospodarstwie domowym, z jaką borykają się zazwyczaj przedstawiciele bardziej muskularnej płci.
Kobiety zazdroszczą też mężczyznom tego, że nikt nie wytyka im kilkudniowego owłosienia ani braku sięgnięcia po golarkę.
Plusem bycia facetem jest w dodatku dłuższa młodość i brak tak widocznych jak u kobiet oznak przemijania.
Mężczyźni nie marzną też tak szybko jak płeć piękna, a ponadto są bardziej odporni na działanie alkoholu. Potrzebują też z reguły mniej snu niż kobiety.
Spora część niezwykłych istot w spódnicy zazdrości oprócz tego mężczyznom większych zdolności do analitycznego myślenia, patrzenia przestrzennego, lepszego szacowania odległości, szybkiego podejmowania decyzji. Wiele kobiet jest również pod wrażeniem charakterystycznego dla facetów całkowitego skupiania się na wykonaniu danego zadania bez zbędnego o nim rozmyślania, komplikowania itp.
Panie zazdroszczą ponadto mężczyznom bycia „złotą rączką”, umiejętności naprawiania różnych usterek w mieszkaniu oraz doskonałej znajomości pojazdów mechanicznych.
Kobiety widzą poza tym, że faceci mają o wiele mniej kompleksów na swoim punkcie niż one, a z racji tego, że są mniejszymi perfekcjonistami niż przedstawicielki płci pięknej, nie wymagają na co dzień tyle od siebie, ile kobiety i mają bardzo wysoką samoocenę.
Potomkinie biblijnej Ewy zazdroszczą dodatkowo mężczyznom braków kolejek do toalet. Plusem bycia przedstawicielem brzydszej płci jest także swoista beztroska seksualna. Panowie nie muszą obawiać się zajścia w ciążę ani nie są skazani na wzięcie odpowiedzialności za ewentualne potomstwo, które mogłoby zostać poczęte po szaleństwach jakiejś upojnej nocy. O wiele łatwiej i szybciej jest też im osiągnąć orgazm.
Zobacz również:
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze