Domowe jedzenie wraca do łask

Przegląd tego, jak Polacy gotują w styczniu 2026
Początek roku przynosi wyraźną zmianę w naszych kulinarnych zwyczajach. Polacy wracają do domowego jedzenia, częściej gotują od podstaw i szukają przepisów, które są nie tylko proste, ale także ekonomiczne i satysfakcjonujące. W styczniu widoczny jest przede wszystkim powrót do klasyków kuchni rodzinnej, reinterpretowanych na nowy sposób: mniej skomplikowanych, bardziej intuicyjnych i zdecydowanie bardziej codziennych.

Domowe gotowanie staje się częścią noworocznych rytuałów — tak jak porządkowanie przestrzeni czy planowanie roku.

Jednocześnie rośnie potrzeba tworzenia dań, które pozwalają poczuć się lepiej w zimowe dni: ciepłych, miękkich, pachnących, kojarzących się z bezpieczeństwem i spokojem. To właśnie dlatego w styczniu tak dużo osób wraca do pieczenia, przygotowywania drożdżowych wypieków, zapiekanek oraz potraw, które można zrobić raz i zjeść kilka razy. Trend ten widać zarówno w wyszukiwaniach internetowych, jak i w zachowaniach konsumentów.

Dlaczego znów gotujemy w domu?
Po intensywnym grudniu przychodzi czas „łapania oddechu” — także finansowego. Coraz więcej osób zwraca uwagę na koszty jedzenia na mieście i chce odzyskać kontrolę nad swoim domowym jadłospisem. Gotowanie w domu postrzegane jest jako sposób na poprawę jakości diety, ograniczenie wydatków oraz stworzenie przestrzeni na samodzielne komponowanie smaków.

Ewa Polińska z MSM Mońki zauważa, że ten trend rośnie dynamicznie i ma charakter pokoleniowy.

„Styczeń to miesiąc, w którym Polacy realnie zmieniają swoje nawyki. Po okresie świątecznym wracają do prostych dań, częściej planują posiłki i częściej wybierają produkty, które można wykorzystać na wiele sposobów. Sery żółte idealnie sprawdzają się w takiej kuchni — są sycące, uniwersalne i pasują zarówno do śniadań, jak i do wieczornych, rozgrzewających dań.”

W domowych kuchniach rządzą teraz dania „miękkie i ciepłe”: pieczone bułeczki, tosty, zapiekanki, omlety i potrawy do odrywania rękami. Ludzie wracają do drożdżowych wypieków nie tylko dlatego, że są pyszne, ale także dlatego, że ich przygotowanie działa kojąco. To gotowanie, które uspokaja, porządkuje myśli i daje poczucie sprawczości — szczególnie na początku roku.

Kuchnia oparta na prostych składnikach
W styczniu szczególnie mocno widać zmianę w kierunku „kuchni dostępnej”: takiej, która nie wymaga specjalistycznych składników ani zaawansowanych technik. Rosnąca popularność przepisów z krótką listą składników pokazuje, że szukamy kulinarnej prostoty, ale nie chcemy rezygnować ze smaku. Sery żółte — zwłaszcza te o naturalnym składzie — stają się jednym z podstawowych elementów tej trendu. Są łatwe do przechowywania, mają szerokie zastosowanie i pozwalają przygotować coś smacznego nawet wtedy, gdy lodówka wydaje się pusta. Ewa Polińska zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz: „Polacy coraz chętniej tworzą własne wersje ulubionych dań. Dodają do nich sery o różnej intensywności, bawią się strukturą i smakiem. Gouda, Edamski czy Morski świetnie sprawdzają się jako baza do domowych wypieków, tostów czy zapiekanek. To produkty, które pomagają uprościć gotowanie, a jednocześnie podnoszą jakość całego dania.”

Luty i marzec przyniosą prawdopodobnie dalszy wzrost popularności kuchni „do odrywania”: bułeczek, roladek, pieczonych kanapek i drożdżowych wariacji. Wszystko wskazuje na to, że 2026 rok będzie stał pod znakiem powrotu do kulinarnych rytuałów, które pachną ciepłem i spokojem.

Śniadaniowe bułeczki drożdżowe z Goudą MSM Mońki, szynką i szczypiorkiem
Miękkie, puszyste i przyjemnie ciągnące się po przekrojeniu — takie bułeczki doskonale wpisują się w styczniową potrzebę ciepłego, domowego jedzenia. To idealne śniadanie na weekend, leniwy poranek po imprezie albo szybki sposób na nakarmienie rodziny czymś naprawdę sycącym.

Składniki (8–10 bułeczek):

Ciasto:

  • 500 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży lub 7 g suchych
  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 50 g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • Nadzienie:
  • 1,5 szklanki startego sera Gouda MSM Mońki
  • 150 g drobno pokrojonej szynki
  • 1 pęczek szczypiorku
  • świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:
Drożdże wymieszaj z ciepłym mlekiem i cukrem, odstaw na kilka minut, aby zaczęły pracować. Dodaj mąkę, jajko, sól i rozpuszczone masło, a następnie wyrób miękkie, elastyczne ciasto. Odstaw je w przykrytej misce na około godzinę, aż podwoi objętość. W tym czasie przygotuj nadzienie, łącząc startą Goudę MSM Mońki, szynkę i posiekany szczypiorek.

Wyrośnięte ciasto podziel na równe porcje, spłaszcz każdy kawałek, nałóż farsz i zlepiaj, formując okrągłe bułeczki. Ułóż je w niewielkich odstępach na blasze, przykryj na 15 minut i ponownie pozostaw do wyrośnięcia. Piecz w 180°C przez około 20 minut, aż nabiorą złotego koloru. Podawaj jeszcze ciepłe — najlepiej odrywane rękami, tak jak lubimy zimą najbardziej.

­Fot. Materiały prasowe
Informacja prasowa




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat