Mam Talent powraca

Odcinek 1. 5 edycji Mam Talent.
Mam Talent to program, który się po prostu zna. Nieważne czy go lubimy i oglądamy, czy wręcz przeciwnie. Czym zaskoczą nasz uczestnicy pierwszego, wrocławskiego odcinka piątej edycji?

Wielkie otwarcie nowej, piątej edycji przebiegło standardowo, podobnie do wcześniejszych. Biegnący ludzie, krzyki, odgłosy szczęścia i podekscytowania. Później przywitanie ze znanymi już prezenterami i jury. Standardowe żarty – niestety nieco słabe i niewyćwiczone, być może efekt zbyt długiej przerwy – i przychylne oceny. Nie da się nie zauważyć, że w porównaniu z X Factorem jurorzy są bardziej spokojni, milsi i brak im pazura. Na wstępie można było także dostrzec nowy kolor włosów przewodniczącej – Agnieszki Chylińskiej, co zresztą zostało pozytywnie skomentowane.

W pierwszym odcinku pokazano trzynastu uczestników. Zaczęto od Adriana „Just Edi Show”, który trenuje występując na ulicy. W krótkim przedstawieniu swojej osoby powiedział, że kocha to co robi, bo jednoczy publiczność. Nie brakowało mu odwagi. Wyciągnął na scenę Małgorzatę Foremniak, której zadaniem było rzucić w niego maczetą. Pokaz wyszedł poprawnie i Adrian odszedł dostając trzy głosy na tak.

Kolejnymi performerami byli członkowie Recycling Band z Krakowa, którzy wykorzystując znalezione przedmioty utworzyli własne, otwarte instrumenty. W ten sposób uzyskali trzy razy „tak” i „to było świetne!” Agnieszki Chylińskiej. Po nich swe pięć minut miał liżący łokcie Wojtek z Namysłowa, który nie dostał szansy na półfinał, grupa KMD Kwadrat z pokazem fakirystyczno-żonglerskim i wreszcie Anna Filipowska, która swym tańcem na rękach przełamała nieszczęśliwą passę głosów na nie. Wyglądała jak płatek śniegu, była niezwykle umięśniona i silna. Choć zdecydowanie brakowało jej w tym wszystkim lekkości, jury było na tak.

Student Marcin Kowalczyk z zamkniętymi oczami ułożył kostkę Rubika i został okrzyknięty „pięknym umysłem”, Marcin Tylkowski pokazał swój akrobatyczny numer na trampolinie, a Maciej Szczepański zaprezentował dźwięki aut przez rurę PCV. Odgłosy, choć poprawne i zdecydowanie oryginalne, nie przekonały jury.

W drugiej połowie wrocławskiego odcinka wystąpił pełen seksapilu zespół taneczny TESS z Tarnowskich Gór, fryzjer-amator Dave, który zachwycił jury śpiewając „Use somebody” Kings of Leon, Białostoczanka Sylwia Sachejko zwinnie wywijająca brzuchem i Betty Q zaskakująca publiczność burleską i swym układem z czerwoną różą. Wszyscy oni zasłużyli na półfinał i dlatego też otrzymali głosy na tak.

Na pożegnanie pokazano nam śremską grupę walki tekwondo, która okazała się ogromnym zastrzykiem energii i życia. Szkoda, że dopiero w ostatnich minutach, tym bardziej że zostali nagrodzeni słowami „najlepszy występ piątej edycji”. Czyżby podnieśli poprzeczkę zawodnikom z kolejnych miast? Na tę odpowiedź będziemy musieli jeszcze poczekać. Tydzień zniecierpliwienia wynagrodzony zostanie kolejną półtoragodzinną (wliczając w to czas trwania reklam) dawką dobrej, choć może zbyt pobłażliwej i łagodnie komentowanej, zabawy. Powtarzając za prowadzącymi – do zobaczenia za tydzień!

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)

MAM TALENT! 52012CASTING KATOWICE AGNIESZKA CHYLIŃSKA, MAŁGORZATA FOREMNIAK, ROBERT KOZYRA
FOTO: TVN/G.PRESS



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat