Na przeziębienie zapadamy bardzo często. Nic to dziwnego, skoro może je wywołać aż ponad 200 wirusów! Gdy wyczuwamy u siebie lekką gorączkę, ból głowy, kaszel, ból gardła i katar - robimy wszystko, by jak najszybciej pozbyć się tych dolegliwości. Gdyby nasz organizm mógł mówić w naszym języku, miałby do nas jednak kilka uwag.
Poważnym błędem jest nagminne ogałacanie półek aptecznych i wychodzenie z punktu handlowego zajmującego się sprzedażą leków z tuzinem różnorakich środków, o jak najsilniejszym działaniu. Więcej, nie znaczy w tym przypadku lepiej. Nie zapominajmy więc o umiarze. Gdy zakupimy kilka opakowań medykamentów, zwiększamy ryzyko przedawkowania pewnych substancji. Bardzo często skład leków na przeziębienie jest bowiem podobny. Inna nazwa nie oznacza zawsze innego składnika! Możemy w ten sposób poważnie sobie zaszkodzić, opóźnić powrót do zdrowia i wywołać skutki uboczne. Podobnie, gdy popijamy leki kawą, czy sokiem owocowym. Zdarza się często, że przy przeziębieniu zażywamy farmaceutyki, które są nam zupełnie zbędne albo takie, które mają przeciwne działanie. Nie powinniśmy stosować np. jednocześnie syropu wykrztuśnego i syropu łagodzącego kaszel suchy. Dowiedzmy się jaki kaszel nam dolega i dobierzmy do niego odpowiedni specyfik.
Niekorzystne jest również nadużywanie kropli do nosa. W odpowiedniej ilości rzeczywiście wprawdzie nam pomogą, ale trzeba pamiętać o tym, że zwiększanie dawki może prowadzić do niekorzystnych zmian w błonie śluzowej nosa, a nawet większego kataru. Gdy dojdzie do podrażnienia błony, krople zamiast pomóc, same spowodują jeszcze poważniejszy nieżyt nosa.
Zamiast reklamowanych w hurtowych ilościach tabletek na ból gardła, lepiej zaserwować sobie płukanki ziołowe. Pastylki nie są bowiem mile widziane przez nasz żołądek. Bywa, że podrażniają przewód pokarmowy, dlatego lepiej stosować produkty prosto z natury. Warto płukać gardło w ciepłej wodzie z solą lub naparem rumianku. Pomoże nam także szałwia i tymianek.
Nie pytajmy lekarza ani w aptece o antybiotyk w przypadku, gdy dopadnie nas przeziębienie. Raczej nam nie pomoże. Spowoduje zaś tylko, że uodpornimy się na jego działanie i nie będziemy mieć z niego korzyści przy dużo poważniejszej chorobie.
Błędem przy przeziębieniu jest bagatelizowanie dolegliwości i nie rezygnowanie w tym okresie z pracy. Wiadomo, że nie zawsze da się uprosić szefa choćby o trzy dni wolnego, ale jeśli istnieje taka możliwość, skorzystajmy z niej. Źle leczone przeziębienie może skutkować ciężkimi powikłaniami. Przebywając w dużych skupiskach ludzkich, narażamy zaś na przeziębienie również inne osoby.
Zbyt mała ilość płynów w organizmie również nie pomoże szybko wrócić nam do zdrowia. Nawet gdy nie czujemy pragnienia, sięgajmy po nie. W okresie osłabienia dobrze rozgrzać się gorącym rosołkiem albo szklanką parującego mleka z miodem.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze