Odchudzanie bez mitów

Odchudzanie bez mitów
Odchudzasz się? W twojej lodówce zamieszkały same jogurty naturalne, odstawiłaś normalne pieczywo, zamieniając je na razowe, a jedzenie kończysz o 18:00?

Wydawać się może, że im więcej wyrzekniemy się w naszej diecie, tym efekty będą bardziej widoczne. Nic bardziej mylnego. Oto kilka mitów na temat odchudzania, które obalimy raz na zawsze.

Ciemne pieczywo razowe TAK, białe pieczywo NIE
Paradoksalnie, tzw. chlebki „fitness” dostępne w każdym supermarkecie nie są najlepszym rozwiązaniem do osoby chcącej zrzucić trochę kilogramów. Owszem, pieczywo takie zawiera mnóstwo błonnika, witamin i innych cennych składników pokarmowych, ale odchudzającym się jedzenie takiego pieczywa się nie opłaca. Dlaczego? Wystarczy odwrócić opakowanie naszego chlebka fitness i spojrzeć na tabelkę kalorii: jedząc 100g pochłaniamy 220kcal. Obrazując dokładniej, 100g to tylko trzy kromki chleba razowego, a taka sama wartość kaloryczna i wagowa przypada na… osiem (!) kromek chleba białego. Która z nas, będąc na diecie, potrafi z ośmiokromkowej kolacji zejść do tylko trzech? Ale, żeby nie pozostawić złudzeń – oczywiście, pieczywo razowe jest dużo zdrowsze od tego białego. Polecane jest jednak dla utrzymania wagi, nie dla jej zbicia.

O 18:00 ostatni posiłek
Ile razy słyszałyśmy już ten utarty slogan… Właśnie, to tylko slogan. To swego rodzaju już „powiedzonko” funkcjonuje od dawien dawna i tak samo wiele lat temu powstało. Kiedyś ludzie nie byli tak zapracowani, a ich dzień był krótszy, w związku z tym wcześniej wybierali się do łóżek. W rzeczywistości chodzi o to, aby rzeczywiście nie jeść przed snem, zwłaszcza ciężkiej kolacji. Wystarczy odliczyć sobie 3 godziny od położenia się do łóżka i w tym właśnie czasie już nie podjadać, czyli: kładąc się o 24:00, kolację powinniśmy zjeść najpóźniej o 21:00.

Nie powinno się pić kawy, będąc na diecie
Spójrzmy logicznie: dlaczego? Sama kawa nie zawiera w sobie kalorii, a może dodać nam energii bardzo potrzebnej przy odchudzaniu. Stosując dietę, powinnyśmy jednak całkowicie zrezygnować z cukru i śmietanki. Jeżeli jesteśmy przyzwyczajone do białej kawy, zamieńmy zabielacz na chude mleko 0,5%.

Stanowcze NIE dla czekolady
Aby zbliżyć się do prawdy, należy powiedzieć: stanowcze TAK dla czekolady, ale z umiarem. Bardzo możliwe, że gdyby dziesięć kobiet zapytano, ile z nich jest uzależnionych od słodkich tabliczek, większość podniosłaby rękę. Dlaczego zatem rezygnować z czegoś, do czego jesteśmy tak przywiązane? Po pierwsze – byłoby bardzo trudno odstawić nasz „narkotyk” od razu, a po drugie – przemyślmy na zimno, czy rzeczywiście czekolada jest takim złem wcielonym, jak o niej mówią. Po pierwsze: czekolada poprawia humor, a to za sprawą aminokwasów w niej zawartych, które biorą udział w wytwarzaniu serotoniny w organizmie, czyli hormonu szczęścia. Po drugie: czekolady, zwłaszcza te z dużą zawartością kakao, są doskonałym, naturalnym źródłem magnezu, który pomaga walczyć ze stresem i utrzymać organizm w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej przy wzmożonym wysiłku. Po trzecie: po kilku kawałkach ochota sięgnięcia po kolejne słodkości jest mniejsza, niż gdybyśmy jadły np. cukierki. Faktem natomiast jest, że jeden pasek czekolady (ok.4 kostki) może zawierać nawet ponad 100 kcal. To oznacza, że absolutnie nie powinnyśmy przekraczać tego pułapu. Pamiętajmy: przede wszystkim umiar i zdrowy rozsądek.

Dieta w tabletkach
Po pierwsze – nie wolno nam sięgać specyfiki na odchudzanie bez konsultacji z lekarzem. Niektóre suplementy w nadmiarze, bądź kiepskiej jakości, mogą zaburzyć nasz metabolizm. Jeśli nie możemy skonsultować się ze specjalistą, przeczytajmy chociaż dokładnie ulotkę i stosujmy się do niej. Ponadto, jeszcze nikt nie wymyślił tabletki-cud, bezpiecznej dla naszych organizmów, która pomogłaby „odparować” nasze zbędne kilogramy bez ruchu i odpowiednio dobranej diety. Pamiętajmy – suplementy, jak sama nazwa wskazuje mają wspomagać tracenie na wadze, nie są zaś zdolne do samodzielnego likwidowania kilogramów. Najpierw rower, pływanie, jogging, czy modna ostatnio zumba i dopiero wtedy pomyślmy o odpowiedniej suplementacji.

Zapomnij o czerwonym mięsie?
Tak, ale tylko wtedy jeśli… chcesz nabawić się anemii. Pamiętaj – rezygnując całkiem z czerwonego mięsa pozbawiasz organizm szansy zyskania cennych składników, jak: żelazo, cynk, witaminy z grupy B. Zwróć raczej uwagę na sposób przyrządzania mięsa – najlepiej przygotowywać posiłki mięsne, gotując na parze, a jeśli smażąc to na dobrej oliwie z oliwek. Uważaj także na tłuste kawałeczki.

Jedz dowoli żelki – przecież nie zawierają tłuszczu.
Ale za to ile skoncentrowanych cukrów! Spożywanie słodkich żelków, zwłaszcza w dużych ilościach, powoduje wydzielanie się w organizmie sporej ilości insuliny, a to nie jest wskazane dla kogoś, kto chce zrzucić dodatkowe kilogramy.

Na diecie tylko całkiem odtłuszczony nabiał
Powiedz szczerze: ile razy zdarzyło ci się pofolgować, spożywając dwa, trzy kubeczki jogurtu, ale jednocześnie uspokajając swoje sumienie, spoglądałaś na opakowanie z napisem „0%”? No właśnie. To jedna z dietetycznych pułapek. Pamiętaj – i nietuczące tuczy. Poza tym tłuszcz zawarty w produktach mlecznych jest potrzebny, choćby w symbolicznej ilości. Niektóre z witamin wchłaniają się tylko w jego towarzystwie. Wybierz lepiej mleko 0,5%, a jogurt owocowy zastąp naturalnym i wsyp do niego świeże kawałeczki owoców.

Gumy do żucia dobre, by oszukać głód
Gumy do żucia są dobre, ale tylko po posiłku. Gdy żujesz zamiast posiłku, prawdopodobnie za parę minut zrobisz się potwornie głodna. Wydzielając ślinę przy żuciu gumy, wysyłasz  bowiem błędny sygnał do mózgu – „zaraz będę jeść”. I żołądek staje się niebezpiecznie pobudzony…

Pomijaj jeden z posiłków w ciągu dnia
Tak, pod warunkiem, że jadłaś ich naprawdę sporo. Pamiętaj: przerwa między posiłkami nie powinna być dłuższa niż 4 godziny. Organizm stara się działać najbardziej ekonomicznie, jak potrafi, więc wtedy „zakręca kurek” z kaloriami i stara się tracić ich jak najmniej. I chudniemy wooooolnooo….

Anna Karbowniczek
(anna.karbowniczek@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat