Można rzec parafrazując tegoroczny hit z cyklu internetowych mądrości, który na przekór naturze Polaka-malkontenta, jest zabawną odpowiedzią na to, że „sorry, ale taki mamy klimat”. Jednak nie zawsze można dostrzec dobrą stronę każdej sytuacji. Co, jeśli piękna pogoda, kochająca rodzina i dobra praca nie cieszy? Co, jeśli to nie tylko wywody malkontenta, a już poważna choroba?
Od przeszło 10 lat, 23 dnia lutego, obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, ustanowiony przez Ministra Zdrowia Mariusza Łapińskiego. Jaki cel przyświeca temu wyjątkowemu dniu? Założeniem jest upowszechnianie wiedzy na temat depresji i próba zachęcenia chorych do leczenia. Akcje informacyjne organizuje także Fundacja ITAKA, jest to zatem doskonała okazja, żeby móc zapoznać się z tą tematyką nieco lepiej. Niestety, wciąż panuje przekonanie, że depresja jest wstydliwym tematem. Często w trudnych sytuacjach życiowych popadamy w apatyczne stany, nie mające jednak nic wspólnego z kliniczną depresją, bo o takiej tutaj mowa. To poważna choroba, której leczenie często trwa latami. Nie jest to bynajmniej nasza powszechna „deprecha”, czy „załamka”, o której zwykło się słyszeć na szkolnych korytarzach po nieudanych klasówkach.
Depresja to, jak mawia wielu lekarzy, choroba duszy. Trudno ją zdiagnozować, ciężko leczyć i nie ma żadnej gwarancji, że nie zachorujemy na nią po raz kolejny. To, wbrew obiegowej opinii, nie choroba słabych kobiet, którym poprzewracało się w głowach od dobrobytu, czy chłopców, których ominęła służba wojskowa, ale poważna choroba cywilizacyjna. Najczęściej przebiega etapowo, zaczyna się od stanów apatii, niechęci do komunikacji społecznej i jakichkolwiek interakcji międzyludzkich. Po czym, w kolejnych stadiach, apatia zmienia się w stany otępienia, wręcz oderwania od rzeczywistości. Aczkolwiek jest to podstępna choroba, gdyż u każdego pacjenta objawia się nieco inaczej. Głęboka depresja kliniczna niestety często kończy się próbami samobójczymi. Osoby takie są niebezpieczne dla siebie samych, gdyż wykazują zachowania autodestrukcyjne. Obniżenie, a właściwie brak samooceny, podyktowany jest tym, iż osoby takie nie uznają swojego życia za wartość nadrzędną. Kierują swoją frustrującą bezradność, z którą nie są w stanie sobie poradzić przeciwko samym sobie, co jeszcze pogłębia ich stany zamknięcia we własnej skorupie. Niestety, pomoc najbliższych może okazać się niewystarczająca. W takich wypadkach konieczna jest pomoc lekarza, dobór odpowiednich leków i długotrwała terapia.
W świecie zdominowanym przez cielesność, trudno dostrzec, że tak naprawdę odzwierciedleniem tego, kim jesteśmy jest stan naszego umysłu i ducha. Wyobraźmy sobie nasz organizm jako wielką restaurację. Jeżeli zadbamy o jej zewnętrzny wygląd, zapominając o wnętrzu, nikt nie zachce tknąć w naszej restauracji nawet szklanki wody. Dlatego Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją to nie tylko slogan wyprodukowany w odpowiedzi na cywilizacyjną nudę. To dzień świadomości, dzień informacji i oby początek lepszego jutra dla tych, których ta straszna choroba dotknęła. I w końcu to dzień walki. Bardzo trudnej walki, bo z samym sobą.
Iwona Wachel
(iwona.wachel@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze