Informacja o jego uwolnieniu obiegła media we wtorek, 28 kwietnia. Jak podają światowe agencje informacyjne, Poczobut został zwolniony w ramach wymiany więźniów pomiędzy Polską a Białorusią. W operację zaangażowanych było kilka państw, a polskie władze podkreślają, że negocjacje trwały bardzo długo i były niezwykle skomplikowane.
Andrzej Poczobut od lat był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej społeczności na Białorusi. Jako dziennikarz współpracował m.in. z Gazeta Wyborcza i regularnie opisywał sytuację polityczną w kraju rządzonym przez Aleksandra Łukaszenkę. Był również aktywnym działaczem Związku Polaków na Białorusi.
W marcu 2021 roku został zatrzymany przez białoruskie służby. Oskarżono go między innymi o „podżeganie do nienawiści” oraz działania wymierzone przeciwko państwu białoruskiemu. Organizacje broniące praw człowieka, środowiska dziennikarskie oraz politycy z wielu krajów podkreślali, że zarzuty miały charakter polityczny.
W 2023 roku zapadł wyrok - osiem lat kolonii karnej. Sprawa wywołała ogromne emocje w Polsce i była regularnie poruszana przez polityków oraz organizacje międzynarodowe. Przez długi czas pojawiały się również doniesienia o trudnych warunkach jego przetrzymywania oraz pogarszającym się stanie zdrowia dziennikarza.
Dziś jego uwolnienie wielu komentatorów określa jako symboliczny moment i ogromną ulgę dla jego bliskich. W mediach społecznościowych pojawiły się już pierwsze zdjęcia pokazujące Poczobuta wracającego do Polski.
Historia Andrzeja Poczobuta stała się symbolem walki o wolność słowa, prawa człowieka i niezależne dziennikarstwo. Jego uwolnienie pokazuje, że nawet po latach presja międzynarodowa może przynieść realne efekty.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze