Jej styl jest inspiracją dla milionów ceniących szyk i elegancję kobiet. Jaka naprawdę była Audrey Hepburn?
Posiadała belgijsko-holenderskie korzenie, urodziła się w 1929 roku w rodzinie bankiera oraz tancerki. Kiedy miała 6 lat, jej matka nakryła ojca na zdradzie, co zakończyło się rozwodem. Na stałe ukształtowało to charakter młodej, marzącej o karierze primabaleriny dziewczynki.
Podczas drugiej wojny światowej nastały dla Hepburn ciężkie czasy. Jak większość osób cierpiała na anemię, była niedożywiona, a jej organizm zdecydowanie osłabiony. Mimo ciężkich warunków i ogromu niebezpieczeństwa, aktywnie wspierała holenderski ruch oporu.
Po wojnie okazało się, że nie ma szans upragnioną karierę tancerki – z powodu przybrania na wadze, a także zbyt wysokiego wzrostu. Rozczarowana, lecz wciąż pełna optymizmu Hepburn, zrzuciła kilkanaście kilogramów i zainteresowała się aktorstwem. Początkowo grywała w niszowych, europejskich produkcjach, jej kariera nabrała tempa w 1951, kiedy otrzymała główną rolę w broadwayowskim musicalu „Gigi’’.
Sukces, pieniądze, a także sławę zapewniła artystce kreacja księżniczki Anny w komedii romantycznej „Rzymskie wakacje’’. Zagrała tam u boku symbolu seksu lat 50-tych – Gregory’ego Pecka. Reżyser początkowo chciał zaangażować do roli Elizabeth Taylor, stwierdził, jednak, że Hepburn posiada wszystko czego pragnie: klasę, wdzięk oraz talent. W roku 1954 za tę postać została uhonorowana Oscarem dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej.
Wrodzony urok osobisty, dziewczęcość oraz pogoda ducha, zapewniły jej przychylność świata filmowego oraz wiele ciekawych ról.
Do najbardziej popularnych wcieleń artystki należy roztrzepana kokietka oraz marzycielka Holly Golightly w ekranizacji powieści Trumana Capote'a „Śniadanie u Tiffany’ego’’. Chociaż film zebrał przychylne recenzje i odniósł kasowy sukces, pisarz nie był zadowolony z wyboru Audrey Hepburn na główną bohaterkę. On widział w tej roli zmysłową Marilyn Monroe.
Hepburn znana była ze swojej dobroci, poczucia humoru, ale także zapału do pracy oraz profesjonalizmu. Nigdy nie spóźniła się na plan zdjęciowy, nie pozwoliła również na to, aby jej życie było pożywką dla tabloidów. Nie mogła sobie wybaczyć, że jej partie wokalne podczas odgrywania roli Elizabeth Doolittle w musicalu „My Fair Lady’’ w zdecydowanej większości zostały zdubbingowane. Dla ambitnej aktorki oznaczało to, że nie ma wystarczająco dopracowanych możliwości wokalnych.
Ostatnim filmem, w jakim zagrała było „Na zawsze’’ Stevena Spielberga. Podczas ponad 40 lat kariery Audrey Hepburn pojawiła się na szklanym ekranie w towarzystwie największych legend kina, m.in.: Humphreya Bogarta („Sabrina’’), Cary’ego Granta („Szarada’’) oraz Freda Astaire’a („Zabawna buzia’’).
Prywatnie aktorka, która nigdy nie zapomniała o tragedii, jaką jest wojna. Aktywnie wspierała akcje charytatywne. W roku 1992 odznaczono ją Prezydenckim Medalem Wolności za poświęcenie na rzecz pracy w UNICEF-ie.
Audrey Hepburn zmarła 20 stycznia 1993 roku na raka okrężnicy.
Była utalentowaną aktorką, oddaną matką i muzą projektanta Huberta de Givenchy. Amerykański Instytut Filmowy umieścił ją na 3 pozycji 50 Największych Legend Kina.
Anna Pachnia
(anna.pachnia@dlalejdis.pl)
Fot. wikipedia-Film screenshot
Komentarze