Później wszystko potoczyło się bardzo szybko… Dokładne badania zgodności i czas oczekiwania, by oddać komuś cząstkę siebie.
Tak zaczyna się jedna z wielu historii dawców szpiku dla swoich genetycznych bliźniaków. Jednak mimo samych pozytywnych opinii o zabiegu, nadal sporo ludzi ma zastrzeżenia. Czy mogę być dawcą szpiku, czy to boli, czy jest bezpieczne? Czas więc rozwiać wątpliwości. Dawcą może zostać każdy, ogólnie zdrowy człowiek w wieku pomiędzy 18 a 55 rokiem życia. Gdy już się zdecydujesz, konieczne jest pobranie materiału genetycznego. W tym celu można udać się do lekarza, na pobranie krwi, bądź też dokonać rejestracji online np. na stronie fundacji DKMS.pl . Fundacja wysyła komplet dokumentów oraz pałeczki do pobrania wymazu z jamy ustnej ( nie trzeba wobec tego iść do lekarza). Dzięki temu, możliwe jest zbadanie zgodności tkankowej. Twój osobisty kod genetyczny będzie udostępniany ośrodkom transplantacyjnym na całym świecie, a to być może pozwoli uratować życie twojemu bliźniakowi genetycznemu. Zanim jednak nastąpi przeszczep, konieczne są badania ogólnego stanu zdrowia. Gdy wszystko jest ok, masz do wyboru 2 metody. Zabieg pobrania szpiku kostnego z kości biodrowej lub bezinwazyjna separacja komórek krwiotwórczych przy pomocy jednego urządzenia. Oba zabiegi są bezbolesne i bezpiecznie. Co więcej, przeważnie już dzień po zabiegu, można wracać do domu. Przez co najmniej rok, dawca i biorca pozostają sobie nieznani. Po upływie tego czasu, na własne życzenie możliwe jest spotkanie.
Szpik kostny oddaje się tylko i wyłącznie honorowo i bezinteresownie. Ci którzy to uczynili lub oddali inne regenerujące się komórki, mogą liczyć na uhonorowanie odznaką „Dawca Przeszczepu” lub „Zasłużony Dawca Przeszczepu”, a to z kolei uprawnia ich do korzystania poza kolejnością z ambulatoryjnej opieki zdrowotnej. W Polsce jest około 35 tysięcy potencjalnych dawców. Wśród nich, statystycznie rzecz biorąc, tylko 2 osoby znajdą zgodnego genetycznie i niespokrewnionego dawcę. Dla porównania w Niemczech gotowość oddania szpiku deklaruje 2,5 miliona ludzi.
Dwa lata zmagań z okrutną chorobą i w końcu telefon. „Jest nadzieja, znalazł się dla ciebie dawca!”- brzmiał głos po drugiej stronie słuchawki. Później wszystko potoczyło się bardzo szybko… Nowy szpik, nowe życie.
Katarzyna Iwanicka
(katarzyna.iwanicka@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze