W dzisiejszym świecie odpoczynek to luksus, zmęczenie zaś to jedna z najczęstszych przyczyn bólu głowy. Gdy czujesz pierwsze oznaki napięcia w skroniach, pozwól sobie na chwilę wytchnienia. Usiądź w cichym miejscu, zamknij oczy, weź kilka głębokich oddechów. Czasem 15 minut drzemki działa lepiej niż tabletka przeciwbólowa.
Odwodnienie to cichy winowajca wielu dolegliwości – w tym bólów głowy. Często wystarczy wypić szklankę lub dwie wody, by ból zaczął ustępować. Warto też ograniczyć kawę i alkohol, które mogą nasilać odwodnienie. Zawsze miej butelkę wody pod ręką i traktuj ją jak kosmetyk do wnętrza – działa odświeżająco i regenerująco!
Długie godziny przed komputerem w jednej pozycji to idealny przepis na napięciowy ból głowy. Czasem wystarczy kilka prostych ćwiczeń – krążenie ramion, delikatne skręty szyi, parę przysiadów. Ruch rozluźnia mięśnie, dotlenia mózg i pomaga zredukować napięcie. Nie musisz iść na siłownię – wystarczy kilka minut świadomego ruchu.
Aromaterapia to coś więcej niż ładny zapach w salonie. Olejek lawendowy, miętowy czy eukaliptusowy potrafią zdziałać cuda. Wystarczy kilka kropel na chusteczkę lub masaż skroni. Równie pomocna może być filiżanka naparu z melisy, rumianku lub imbiru – delikatnie rozluźniają, uspokajają i łagodzą ból.
Czasem najprostsze rzeczy są najskuteczniejsze. Delikatny masaż skroni, karku czy nawet czubka głowy może przynieść ulgę w kilka minut. Warto poświęcić sobie chwilę lub poprosić partnera o masaż relaksacyjny. Dotyk ma niezwykłą moc terapeutyczną, a dodatkowo działa kojąco na układ nerwowy.
Ból głowy nie musi oznaczać od razu wizyty w aptece. Nasze ciało często daje nam subtelne sygnały – trzeba tylko nauczyć się ich słuchać. Oczywiście nie każdy ból da się wyciszyć bez leków, ale zanim po nie sięgniesz, spróbuj dać sobie trochę czułości, troski i... wody. Może to właśnie tego potrzebuje Twoja głowa?
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com