Branża żłobkowa szkoli się od lat. Przykład Iwony Zarębskiej pokazuje, że to nie zaczęło się od nowelizacji

Sprawdź, jak od lat rozwija się branża żłobkowa, dlaczego nowe przepisy nie zaczynają wszystkiego od zera i jak szkolenia Iwony Zarębskiej wspierały opiekunki.
W dyskusji o nowelizacji ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3 coraz częściej pojawia się hasło obowiązkowych szkoleń dla opiekunek i opiekunów. Ministerstwo mówi o profesjonalizacji zawodu, podnoszeniu jakości opieki i wzmocnieniu kompetencji osób pracujących z najmłodszymi dziećmi. To ważny kierunek. Warto jednak dopowiedzieć coś, co w publicznej debacie często umyka: duża część branży żłobkowej szkoli się od lat.

Nie jest tak, że dopiero nowe przepisy odkrywają potrzebę przygotowania opiekunek do pracy z dziećmi do lat 3. Oczywiście, były i są placówki, w których opieka nad dziećmi zbyt mocno przypominała „przechowalnię”. Tego problemu nie wolno lekceważyć. Ale równie nieuczciwe byłoby udawanie, że cała branża czekała biernie na ustawowy obowiązek. W wielu żłobkach od dawna inwestowano w szkolenia, warsztaty, kursy doskonalące, pierwszą pomoc, komunikację z rodzicami, adaptację, obserwację dziecka i rozwój kompetencji wychowawczych.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, że projekt nowelizacji ustawy ma m.in. ujednolicić i doprecyzować wymagania kwalifikacyjne dla opiekunów oraz wprowadzić obowiązkowe 30-godzinne szkolenie uzupełniające jako stały element doskonalenia zawodowego. W komunikatach resortu pojawia się także mowa o profesjonalizacji i większym prestiżu zawodu opiekuna najmłodszych dzieci. To brzmi jak nowy rozdział, ale nie powinno być przedstawiane tak, jakby wcześniej nie istniała żadna kultura doskonalenia zawodowego.

Dobrym przykładem osoby, która od lat działa w tym obszarze, jest Iwona Zarębska. Jej Przedsiębiorstwo Szkoleniowo-Usługowo-Handlowe funkcjonuje na rynku od wielu lat, a w materiałach szkoleniowych wskazano m.in. wpis do ewidencji działalności gospodarczej z 2010 roku, wpis do Rejestru Instytucji Szkoleniowych z 2019 roku oraz decyzję MRPiPS z 2023 roku w sprawie nadania uprawnień do szkolenia opiekunów dzieci zgodnie z ustawą o opiece nad dziećmi do lat 3. To nie jest więc przykład przypadkowej, krótkotrwałej działalności, ale dowód na to, że rynek szkoleń dla opiekunek żłobkowych istniał i rozwijał się znacznie wcześniej niż obecna debata o nowych obowiązkach.

Oferta pani Iwony dobrze pokazuje, jak szeroko można rozumieć przygotowanie do pracy w żłobku. Nie chodzi wyłącznie o formalne spełnienie wymagań, ale o praktyczne umiejętności potrzebne każdego dnia: jak bawić się z najmłodszymi dziećmi, jak wspierać ich rozwój sensoryczny i ruchowy, jak organizować pracę w grupie, jak reagować na trudne zachowania, jak prowadzić obserwację dziecka i jak komunikować się z rodzicami. Wśród proponowanych tematów pojawiają się m.in. zabawy oparte na słowie, techniki plastyczne dla dzieci do lat 3, zabawy ruchowe, rozwój sensomotoryczny, organizacja pracy w grupie żłobkowej, gryzienie u dzieci, dopasowanie zabaw do wieku i możliwości dziecka oraz wykorzystywanie karty obserwacji dziecka zgodnie ze standardami opieki.

To są tematy, które dla osób spoza branży mogą brzmieć jak dodatki. W praktyce są sednem codziennej pracy. Opiekunka w żłobku nie tylko pilnuje bezpieczeństwa. Ona zauważa zmianę w zachowaniu dziecka, wspiera je w adaptacji, rozpoznaje emocje, pomaga w regulacji, organizuje przestrzeń, obserwuje rozwój, rozmawia z rodzicem, reaguje na konflikty i buduje atmosferę bezpieczeństwa. Tego nie da się dobrze robić bez wiedzy i doświadczenia.

Szczególnie ważne jest to, że szkolenia pani Iwony obejmują także obszary, które dziś coraz częściej uznaje się za fundament dobrej opieki: dziecięce emocje, adaptację, rozwój mowy, procesy poznawcze, trudności wychowawcze, metody wpływu osobistego, spektrum autyzmu, komunikację z rodzicami, komunikację w zespole, odpowiedzialność prawną, przeciwdziałanie wypaleniu zawodowemu i pierwszą pomoc. To nie jest katalog przypadkowych warsztatów, ale przekrój realnych wyzwań, z którymi opiekunki mierzą się w żłobkach każdego dnia.

Warto zatrzymać się szczególnie przy szkoleniach dotyczących adaptacji i relacji z rodzicami. Dla małego dziecka pierwsze dni w żłobku mogą być ogromnym przeżyciem. Dla rodzica również. Profesjonalna opiekunka musi umieć nie tylko przyjąć dziecko do grupy, ale także rozumieć jego lęk, płacz, potrzebę bliskości, zmęczenie i napięcie. Musi potrafić rozmawiać z rodzicem spokojnie, rzeczowo i empatycznie. Szkolenia poświęcone adaptacji, komunikacji i emocjom nie są więc dodatkiem do pracy opiekuńczej. Są jej podstawą.

Równie ważne są szkolenia dotyczące trudnych zachowań dzieci. Gryzienie, zabieranie zabawek, płacz, złość, trudności z uczestniczeniem w zabawie czy napięcia w grupie nie są w żłobku niczym wyjątkowym. To część rozwoju małego dziecka. Dobra opiekunka musi wiedzieć, kiedy dane zachowanie jest typowe rozwojowo, kiedy wymaga uważniejszej obserwacji, jak reagować bez zawstydzania dziecka i jak wyjaśniać sytuację rodzicom. Właśnie takie praktyczne tematy od lat pojawiają się w ofertach szkoleń doskonalących dla kadry żłobkowej.

Pani Iwona kieruje swoją ofertę nie tylko do pojedynczych opiekunek, ale również do całych zespołów. W materiałach wskazano możliwość łączenia tematów, opracowywania szkoleń zgodnie z potrzebami konkretnej placówki oraz bezpłatnego przeprowadzenia anonimowego badania potrzeb szkoleniowych pracowników. To bardzo ważne, bo każdy żłobek ma inną specyfikę. Innych narzędzi może potrzebować nowy zespół, innych placówka z dużą rotacją dzieci, innych żłobek mierzący się z trudnościami adaptacyjnymi, a jeszcze innych kadra, która chce uporządkować procedury bezpieczeństwa albo komunikację z rodzicami.

W ofercie znalazły się także szkolenia dla osób zarządzających placówkami opieki nad dziećmi. Tematy obejmują statuty, regulaminy, procedury bezpieczeństwa, prawa i obowiązki pracowników oraz pracodawców. To pokazuje, że jakość żłobka nie zależy wyłącznie od opiekunek pracujących bezpośrednio z dziećmi. Zależy również od organizacji pracy, dokumentów, procedur, stylu zarządzania, kultury komunikacji i odpowiedzialności osoby prowadzącej placówkę.

Nowe standardy opieki nad dziećmi do lat 3, zgodnie z komunikatami ministerstwa, obejmują m.in. pracę z dziećmi, organizację pracy personelu, współpracę z rodzicami oraz monitorowanie wdrażania standardów. Resort podkreśla również, że standardy mają uwzględniać potrzeby małych dzieci wykraczające poza samą opiekę, w tym rozwój fizyczny, psychologiczny, poznawczy, emocjonalny i społeczny. Patrząc na to z perspektywy praktyków, można powiedzieć, że wiele dobrych placówek już od dawna pracowało właśnie w takim kierunku.

Dlatego warto, aby nowelizacja nie wymazywała dotychczasowego dorobku branży. Jeśli państwo chce podnosić jakość opieki, powinno dostrzec tych, którzy robili to wcześniej: szkoleniowców, dyrektorów, właścicieli żłobków i opiekunki, które inwestowały w swój rozwój, zanim stało się to obowiązkiem zapisanym w przepisach. Takie osoby jak Iwona Zarębska od lat wspierały placówki w tym, aby opieka nad dziećmi do lat 3 była mądrzejsza, bardziej świadoma i bardziej profesjonalna.

Nie oznacza to, że obowiązkowe szkolenia są niepotrzebne. Wręcz przeciwnie, mogą być ważnym narzędziem wyrównywania jakości. Jeśli w systemie są miejsca słabsze, trzeba je wzmacniać. Jeśli są placówki, które dotąd ograniczały się do minimum, trzeba jasno pokazać im wyższy standard. Ale nie należy przy tym sugerować, że dopiero teraz branża żłobkowa zaczyna się uczyć. Wiele opiekunek robiło to od lat, często po godzinach, z własnej ambicji i troski o dzieci.

Profesjonalizacja opieki nad dziećmi do lat 3 nie zaczyna się od jednego przepisu. Zaczyna się od przekonania, że małe dziecko zasługuje na uważnego, przygotowanego i stale rozwijającego się dorosłego. W wielu żłobkach to przekonanie było obecne od dawna. Szkolenia pani Iwony Zarębskiej są jednym z przykładów, że branża nie czekała biernie na zmiany. Ona już wcześniej szukała wiedzy, narzędzi i wsparcia.

Najuczciwiej byłoby więc powiedzieć: nowe przepisy mogą uporządkować system i podnieść minimalny poziom wymagań, ale nie zaczynają wszystkiego od zera. Dobra część branży żłobkowej szkoliła się od lat. Teraz ważne jest, aby ta praktyka stała się standardem wszędzie, a nie tylko w placówkach, które same rozumiały, że jakość opieki nad najmłodszymi dziećmi zaczyna się od dobrze przygotowanej kadry.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat