To publikacja naukowa, więc to już jakaś jej zaleta. Ale... dedykowana księdzu? I tak w kółko... aż do pierwszego rozdziału, który rozwiał wątpliwości i pokazał, że było warto.
„Ciąża i narodziny fundamentem przyszłości dziecka” jest zbiorem referatów z Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej, która odbyła się pod takim samym hasłem jak tytuł niniejszej książki w maju 2012 roku. Tematyka poruszanych w niej zagadnień jest bardzo szeroka i każdy (bez względu na poglądy, religie, płeć) ma szansę znaleźć w niej coś dla siebie i czegoś się nauczyć. Okres ciąży i porodu są przedstawione nie tylko jako szczęśliwe chwile, ale również sytuacje trudne. Czytelnik ma okazję zapoznać się z działaniem systemu medycznego, poznać swoje prawa, odpowiednio przygotować się do tego ważnego okresu w swoim życiu, itd.
Ogromną zaletą pozycji jest fakt, że nie przytłacza jej naukowy charakter. Czyta się ją szybko, łatwo i z ogromną ciekawością tego, co przyniosą kolejne rozdziały. Po każdym z artykułów znajdują się bogate bibliografie, a na samym końcu książki - noty biograficzne autorów. To idealne rozwiązanie dla czytelników, którzy zechcą zgłębić interesujący ich temat.
„Ciąża i narodziny...” to jedna z nielicznych pozycji, które można polecić każdemu. A nawet więcej: warto ją uznać za obowiązkową lekturę (naukową, nie poradnikową, co wg mnie jest ogromną zaletą) dla przyszłych rodziców, lekarzy, pielęgniarek, położnych, psychologów, pedagogów, kapłanów i wielu, wielu innych.
Nie spodziewałam się, że ta książka trafi na moją półkę na stałe. Nie spodziewałam się, że zatrzymam ją z myślą "kiedyś do niej wrócę". Tak się stało, ponieważ są książki, do których w odpowiednim momencie się wróci i które na kilku kartach zawierają ogromną wiedzę, która poszerza horyzonty.
Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)
Emila Lichtenberg-Kokoszka, Ewa Janiuk (red.), „Ciąża i narodziny fundamentem przyszłości dziecka”, Oficyna Wydawnicza Impuls, Kraków 2012
Komentarze