Na pierwszy rzut oka internetowa lista wygląda bardzo przekonująco. Ojciec ma odpowiadać za wzrost, budowę ciała, zdolności sportowe, kolor oczu, płeć dziecka, ustawienie zębów i łysienie. Matce przypisuje się z kolei inteligencję, kolor skóry, wzorce snu, rozwój mowy i zdolności językowych.
Problem w tym, że takiego prostego podziału w genetyce nie ma.
Dziecko otrzymuje 23 chromosomy od matki i 23 od ojca. W przypadku 22 par chromosomów autosomalnych jedna kopia pochodzi od każdego z rodziców. Oznacza to, że zdecydowana większość materiału genetycznego odpowiedzialnego za nasze cechy pochodzi od obojga rodziców.
Twierdzenie, że inteligencję dziecko dziedziczy przede wszystkim po matce, regularnie powraca w internecie.
Nie ma jednak podstaw, aby przypisywać inteligencję wyłącznie jednemu rodzicowi.
Badania genomiczne pokazują, że różnice w zdolnościach poznawczych mają bardzo złożone, wielogenowe podłoże. Wpływa na nie ogromna liczba wariantów genetycznych rozmieszczonych w genomie, a każdy z nich ma zazwyczaj niewielkie znaczenie. Jednocześnie ogromną rolę odgrywają czynniki środowiskowe, edukacja, warunki rozwoju i doświadczenia dziecka.
Nie można więc powiedzieć: "inteligencja jest po mamie", podobnie jak nie możemy wiarygodnie przewidzieć zdolności dziecka wyłącznie na podstawie ilorazu inteligencji jednego z rodziców.
Kolejny punkt popularnej grafiki mówi o dziedziczeniu wzrostu i typu budowy ciała po ojcu.
Wzrost rzeczywiście jest cechą w dużym stopniu zależną od genetyki. MedlinePlus podaje, że około 80 proc. różnic wzrostu między ludźmi może być związanych z odziedziczonymi wariantami DNA. Nie oznacza to jednak dziedziczenia wzrostu przede wszystkim po ojcu.
To klasyczny przykład cechy poligenowej, czyli zależnej od wielu genów. National Human Genome Research Institute jako przykłady takich cech wymienia właśnie wzrost i kolor skóry. Dziecko otrzymuje odpowiednie warianty od obojga rodziców. Znaczenie mają także między innymi odżywianie, zdrowie i warunki rozwoju.
Dlatego niski ojciec i wysoka matka mogą mieć wysokie dziecko, a dwoje wysokich rodziców nie otrzymuje gwarancji, że ich potomek będzie wyjątkowo wysoki.
Grafika przypisuje ojcu również kolor oczu.
To kolejne nadmierne uproszczenie.
Kolor tęczówki jest związany z wariantami wielu genów odpowiadających przede wszystkim za produkcję, transport i magazynowanie melaniny. Dziecko otrzymuje te warianty zarówno od matki, jak i od ojca.
Dlatego znany ze szkoły schemat "brązowe oczy dominują nad niebieskimi" także nie opisuje w pełni rzeczywistości. Genetyka koloru oczu jest znacznie bardziej skomplikowana niż pojedynczy gen przekazywany przez jednego z rodziców.
Podobnie jest z kolorem skóry.
To również cecha poligenowa, zależna od wielu genów odziedziczonych od obojga rodziców. NHGRI wskazuje kolor skóry jako jeden z klasycznych przykładów cechy kontrolowanej przez wiele genów.
Nie istnieje zatem zasada, według której kolor lub "jędrność skóry" dziedziczymy przede wszystkim po matce.
Na wygląd skóry wpływają ponadto wiek, promieniowanie UV, styl życia, hormony, dieta i wiele innych czynników.
Siła mięśni, wydolność, proporcje włókien mięśniowych czy budowa ciała rzeczywiście częściowo zależą od genów.
Nie są to jednak "geny ojca".
Według MedlinePlus wyniki sportowe są cechą bardzo złożoną, na którą wpływają zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe. Trening, sposób odżywiania, motywacja, dostęp do sportu czy stan zdrowia mogą mieć ogromne znaczenie.
Dziecko może więc mieć predyspozycje sportowe występujące w rodzinie matki, ojca, obu stron albo nie przypominać pod tym względem żadnego z rodziców.
To jeden z bardziej rozpowszechnionych mitów.
Łysienie androgenowe ma silne podłoże genetyczne, ale nie jest przekazywane wyłącznie przez ojca. Badania wykazały wiele regionów genomu związanych z ryzykiem łysienia, zarówno na chromosomach autosomalnych, jak i na chromosomie X.
Mężczyzna otrzymuje chromosom X od swojej matki, dlatego część genetycznego ryzyka rzeczywiście może pochodzić z jej strony rodziny. Jednocześnie liczne warianty znajdują się na innych chromosomach i mogą pochodzić od obojga rodziców.
Patrzenie wyłącznie na fryzurę ojca albo dziadka ze strony matki nie pozwala więc pewnie przewidzieć, czy syn będzie łysiał.
Także tutaj nie ma prostego dziedziczenia typu "mama przekazuje zdolności językowe".
Badania wskazują, że zdolności językowe oraz niektóre zaburzenia rozwoju języka mają złożone podłoże genetyczne. Analizy wykorzystujące dane całego genomu wskazują na udział wielu wariantów genetycznych, a nie pojedynczego "genu języka" dziedziczonego po matce.
Na rozwój mowy ogromny wpływ ma ponadto środowisko dziecka - kontakt z językiem, rozmowy z dorosłymi, słuch, rozwój neurologiczny oraz indywidualne tempo rozwoju.
Nie można ich również przypisać matce.
Badania genetyczne wykazały dziesiątki regionów genomu związanych między innymi z długością snu i chronotypem. Jednocześnie sen jest silnie kształtowany przez środowisko, rytm dnia, ekspozycję na światło, aktywność fizyczną i codzienne nawyki.
Jeżeli więc dziecko podobnie jak mama jest "nocnym markiem", może istnieć pewne podłoże genetyczne, ale nie oznacza to, że biologicznie odziedziczyło tę cechę właśnie od niej.
Kształt szczęki, wielkość łuków zębowych i część cech zgryzu rzeczywiście wykazują dziedziczność. Nie ma jednak reguły, że odpowiada za nie ojciec.
Przegląd badań nad bliźniętami i rodzeństwem wskazuje na znaczący wpływ genetyczny na niektóre wymiary łuków zębowych, natomiast w przypadku innych cech zgryzu wpływ genetyczny jest mniejszy. Znaczenie mają również czynniki środowiskowe i rozwojowe.
Po raz kolejny są to więc geny pochodzące z obu stron rodziny.
W typowym układzie chromosomów płciowych komórka jajowa matki przekazuje chromosom X. Plemnik ojca może natomiast przekazać chromosom X albo Y.
Jeżeli powstaje układ XX, rozwój zazwyczaj przebiega w kierunku żeńskim, a przy XY w kierunku męskim. W tym sensie można powiedzieć, że to chromosom przekazany przez plemnik wpływa na chromosomalną płeć dziecka.
Nie znaczy to oczywiście, że ojciec w jakikolwiek sposób "wybiera" płeć potomstwa. Decyduje przypadek, czyli to, który plemnik zapłodni komórkę jajową. Co więcej, biologiczny rozwój płci jest bardziej złożony niż sam układ XX lub XY, a NHGRI podkreśla, że oprócz chromosomów płciowych uczestniczą w nim również inne geny.
Tutaj genetyka ma bardzo ciekawy wyjątek.
Oprócz DNA znajdującego się w jądrze komórkowym człowiek posiada niewielką ilość DNA w mitochondriach, czyli strukturach odpowiedzialnych między innymi za produkcję energii.
Mitochondrialne DNA dziedziczymy praktycznie wyłącznie od matki.
Dlatego choroby wynikające z określonych mutacji mitochondrialnego DNA mają charakterystyczny matczyny sposób dziedziczenia. Matka może przekazać takie warianty zarówno córkom, jak i synom, natomiast ojciec nie przekazuje swojego mitochondrialnego DNA potomstwu.
To jednak zupełnie co innego niż stwierdzenie, że "inteligencję, mowę i sen dziedziczymy po mamie".
Syn otrzymuje chromosom Y od ojca. Córka nie otrzymuje chromosomu Y.
Dlatego warianty genetyczne znajdujące się wyłącznie na chromosomie Y mogą być przekazywane z ojca na syna.
Jest to jednak bardzo niewielka część całego genomu. Chromosom Y zawiera zdecydowanie mniej genów niż chromosom X.
Największy problem z internetowymi grafikami dotyczącymi dziedziczenia polega na tym, że próbują sprowadzić niezwykle skomplikowaną biologię do kilku prostych haseł.
W rzeczywistości większość cech człowieka jest wynikiem kombinacji genów odziedziczonych od obojga rodziców oraz wpływu środowiska.
Dziecko może mieć oczy przypominające oczy ojca, wzrost podobny do mamy, talent muzyczny występujący u dziadka i temperament, którego rodzice nie potrafią przypisać żadnemu członkowi rodziny. Nie oznacza to jednak, że każda z tych cech została "przekazana" przez konkretną osobę.
Genetyczne dziedziczenie przypomina raczej ogromną talię kart, z której przy każdym poczęciu powstaje zupełnie nowa kombinacja.
I właśnie dlatego rodzeństwo tych samych rodziców może różnić się od siebie tak bardzo.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze