Co zmienia ciąża?

Zmiany w ciąży.
Świadomość, że nosimy w sobie małego człowieka jest rzeczywiście czymś wielkim. Zwłaszcza pierwsza ciąża, gdy wszystko dla kobiety wydaje się cudem, choć nie wszystko wygląda tak cudownie.

Ma ona wtedy czas, żeby dbać o siebie, odpoczywać i spacerować. W drugiej ciąży nie ma już takich przywilejów.

Czy cieszymy się z powiększenia rodziny? Właściwie wiemy, że powinnyśmy, ale nie jest to takie proste. 36% ciąż to tzw.  wpadka (według badania GFK da firmy Bayer) i raczej łączą się one z wątpliwościami i bardzo mieszanymi uczuciami. Trzeba przyznać również, że nawet tym planowanym i wyczekiwanym towarzyszą silne emocje, nie zawsze pozytywne. Czy sobie poradzę? Czy będę dobrą mamą? Czy dam radę finansowo? Takie huśtawki nastrojów trwają właściwie aż do pierwszego roku życia twojego dziecka i to przy dużym wsparciu partnera lub rodziny, wsparciu przede wszystkim psychicznym.

Nie jedz za dwoje
Oczywiście, nie możesz sobie pozwolić na to, żeby jeść jak słoń. Nie słuchaj dobrych rad, że teraz możesz to robić bezkarnie. To nie oni będą potem musieli zmagać się z kilogramami, które ci pozostaną. W wielu przypadkach kobieta gubi wagę w pierwszym roku po porodzie, bo wtedy jej dieta to gotowane mięso, zero słodyczy i pieczone jabłka. Jednak, jeśli rezygnuje z karmienia piersią, dość szybko wraca do niezdrowych nawyków. Jest to bardzo prawdopodobne, ponieważ wiele z nas decyduje się na powrót do pracy zaraz po urlopie macierzyńskim. Rok siedzenia w domu z dzieckiem to raczej przywilej, a nie reguła. Mówi się, że ten rok to właśnie taki magiczny czas, żeby kobieta wróciła do siebie. Ciąża i poród to dla niej ogromny wysiłek nie tylko, ze względu na kilogramy, które na sobie „nosi”. Większość skutków ubocznych tego „wspaniałego okresu” pozostaje nam na długo lub na zawsze: żylaki, hemoroidy, popękane naczynka, bolący kręgosłup, rozdwojone paznokcie i pryszcze.

Depresja ciążowa i poporodowa
Pomimo tych niedogodności 85% kobiet, które nie ma dzieci przyznaje, że w przyszłości chciałoby je mieć. Tylko 6% zdecydowanie mówi „nie” (GFK dla firmy Bayer). To nie wynika z badania, ale zazwyczaj boją się one właśnie okresu ciąży, zmiany figury, potem konieczności zmiany przyzwyczajeń i dostosowania własnego życia do małej istoty. Lękają się także depresji i jej skutków. Depresja jest nieunikniona. W mniejszym lub większym stopniu dopada nas huśtawka nastrojów. Najważniejsze, żeby zdawać sobie z tego sprawę. Procesy fizjologiczne zachodzące w organizmie ciężarnej kobiety i tak zwana „burza hormonów”, jak w przypadku nastolatek, sprawiają, że szybciej wpadamy w złość, łatwiej skłonić nas do płaczu, gniewu i innych skrajnych emocji. Jeśli masz wspierającego partnera lub rodzinę to pół biedy. Da się jakoś wytrzymać. Jeśli nie, sama musisz wytłumaczyć sobie, że to właściwie nie ty, tylko twój organizm ma „doła”. A „dołuje” cię wszystko, to jak wyglądasz, jak się czujesz, że cały czas jest ci niedobrze, że nie możesz spać, bo pozycje na brzuchu i plecach odpadają. Popęd seksualny właściwie się nie zmienia, tylko twoje kształty nie zawsze pomagają tobie i twojemu partnerowi w namiętnych uniesieniach.

Zacznij planować
Najlepiej już pomyśl o tym, jaką będziesz laską, gdy już urodzisz. Chociaż nie spodziewaj się, że od razu będziesz szczupła. Właściwie po porodzie spadnie ci może kilka kilogramów, a brzuch będzie wyglądał, jakby ktoś zapomniał wyjąć ci z niego dzidziusia. Aerobik, ćwiczenia przed telewizorem, bieganie, będziesz musiała wzmocnić mięśnie i kręgosłup. Widziałyście Angelinę Jolie albo Joannę Bordzik - mamy bliźniaków? Też możesz tak wyglądać i tego się trzymaj. Nie kupuj w ciąży wielkich ciążowych ubrań. Dłuższe bluzki, sweterki i spodnie na gumkę spokojnie wystarczą i nie są tak drogie, jak typowa odzież ciążowa. Zapomnij o noszeniu ubrań swojego partnera lub „worków” po grubej ciotce. To na pewno nie poprawi ci samopoczucia.

Wiele kobiet mówi, że mogłoby mieć drugie dziecko, gdyby nie ciąża. Trzeba jednak przyznać, że szybko zapomina się o tym, co złe. Obecność maleństwa wynagradza wszystkie niedogodności. To prawda, że nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko i coraz trudniej jest się nam zdecydować na powiększenie rodziny. Według kobiet najlepszy wiek na urodzenie pierwszego dziecka to 25−29 lat (GFK dla firmy Bayer). To założenie bardziej społeczne niż biologiczne. Chyba właściwe, bo pomimo wszystko jednak naprawdę warto.

Aneta Olkowska
(aneta.olkowska@dlalejdis.pl)


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat