Jest przyzwolenie społeczne i coraz częściej biologiczne, żeby uczynić to wtedy, gdy po prostu będziemy gotowe.
Czas na narodziny
Biologia mówi nam, że kobieta może zacząć rodzić, gdy pojawi się u niej miesiączka, a zakończyć musi w momencie ustania okresu i wejścia w proces menopauzy. Menstruacja zaczyna się mniej więcej w wieku dwunastu lat, czasami wcześniej, a kończy, gdy mamy około pięćdziesięciu dwóch lat. Jeśli odejmiemy od siebie te dwa okresy, wyjdzie na to, że kobieta ma około czterdziestu lat na urodzenie pierwszego dziecka.
Społeczeństwo jest bardziej radykalne. Nie popiera „dzieci, które mają dzieci”, a więc nie zezwala na rodzenie przez nastolatki. Nie akceptuje także, żeby kobiety starsze stawały się matkami, więc odmawia tego prawa paniom przed pięćdziesiątkom. Najlepiej, gdyby przyszła mama miała od dwudziestu do trzydziestu pięciu lat. Warto przy tym zauważyć, że w naszych czasach trzydziestoośmioletnia kobieta może być matką osiemnastoletniej córki i babcią urodzonego przez nią dziecka. Ale równie dobrze, osoba w tym wieku jest w stanie dopiero urodzić zdrowe pierwsze dziecko, zapewnić mu godną przyszłość, wychować je na wartościowego człowieka, doczekać wnuków i prawnuków.
Coraz więcej osób dożywa stu lat i do późnej starości cieszy się dobrym zdrowiem, przez co automatycznie wydłuża się społeczna akceptacja, co do czasu kiedy kobieta powinna urodzić po raz pierwszy. Zmienia się też postrzeganie płci pięknej w życiu społecznym. Coraz rzadziej utrzymuje nas mąż czy partner, coraz częściej musimy zarobić na siebie same. Jesteśmy mądrzejsze i lepiej wykształcone. Zamążpójście i urodzenie dziecka przestają być celem naszego życia. Dlatego na pierwsze, a przy tym często jedyne dziecko decydujemy się, gdy jesteśmy dobrze wykształcone, mamy stabilną pozycję zawodową i właściwego partnera. Rodzimy po trzydzieste.
Medycyna dyscyplinuje nas mówiąc, iż matka dziecka nie powinna mieć więcej niż trzydzieści pięć lat, a ojciec nie może przekroczyć czterdziestki, wtedy maluch będzie zdrowy. Najlepiej, gdyby pierwsze dziecko urodziło się przed trzydziestką, żeby zakończyć rodzenie przed określoną przez medycynę datą, a potem zająć się już tylko wychowywaniem. Po trzydziestym piątym roku życia u kobiety występują zmiany hormonalne, które mogą utrudnić zajście w ciążę i jej donoszenie.
Nie warto się spieszyć
Moim zdaniem odpowiedni czas na pierwsze dziecko, to okres od trzydziestu do trzydziestu pięciu lat. Jest to moment, w którym wiemy już, czego chcemy. Zdążyłyśmy się wybawić, wykształcić i zdobyć wymarzoną pracę. Mamy partnera, któremu ufamy i nie doprowadzi nas do szału nocny płacz dziecka. To okres, w którym coraz częściej dochodzi do głosu nasz instynkt macierzyński - pragniemy mieć potomstwo, a przy tym jesteśmy w końcu na tyle odpowiedzialne, by zostać mamami.
Kult pracy i wygodnego życia
Rzeczywistość jest jednak trochę inna. Coraz więcej kobiet wybiera życie singielki i w ogóle rezygnuje z posiadania dzieci lub jest w związku, ale wcale nie chce mieć potomstwa. Wynika to z tego, że dziecko to inwestycja, która niszczy finansowo, a matkę uzależnia od malucha na całe życie. Destabilizuje jej poczynania w sferze prywatnej, jak i zawodowej. Mając małe dziecko trudno być duszą towarzystwa czy zrobić karierę zawodową. W tym okresie najważniejsze są pieluchy, kołysanie i karmienie, a najistotniejszy problem to brak kupy. Decyzje o macierzyństwie kobiety odkładają więc na coraz później, a dziecko jest często efektem przysłowiowej „wpadki”.
Narodziny pierwszego dziecka, to najpiękniejszy moment w życiu każdej kobiety. Warto się na nie zdecydować, gdy będziemy mogły w pełni skupić się na maluchu i nie będziemy czuły się ani za młode, ani za stare na bycie matką.
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze