Czy istnieje szczepionka na boreliozę? Historia, nadzieje i fakty

Sprawdź, czy istnieje szczepionka na boreliozę, dlaczego dawny preparat wycofano z rynku i na jakim etapie są obecnie prace nad nową ochroną przed chorobą odkleszczową.
Borelioza od lat budzi duże emocje, zwłaszcza wiosną i latem, gdy częściej spędzamy czas w lasach, parkach i ogrodach. Choroba przenoszona przez kleszcze może rozwijać się podstępnie, a jej objawy bywają niespecyficzne. Nic więc dziwnego, że wiele osób zastanawia się, czy istnieje szczepionka, która mogłaby skutecznie chronić przed zakażeniem.

Odpowiedź brzmi: taka szczepionka istniała, ale obecnie nie jest dostępna dla ludzi. Pierwsza szczepionka przeciw boreliozie, znana jako LYMErix, została zatwierdzona w Stanach Zjednoczonych w 1998 roku. Była przeznaczona dla osób narażonych na kontakt z kleszczami i działała poprzez blokowanie bakterii Borrelia burgdorferi jeszcze w organizmie kleszcza, zanim doszło do zakażenia człowieka. Mimo obiecujących wyników preparat został wycofany z rynku w 2002 roku. Przyczyną były m.in. kontrowersje dotyczące możliwych działań niepożądanych, obawy pacjentów oraz niskie zainteresowanie szczepieniem. Z czasem nie potwierdzono jednoznacznie, że szczepionka powodowała poważne problemy zdrowotne, jednak zaufania do niej nie udało się odbudować.

Dziś sytuacja ponownie się zmienia. Pfizer i Valneva prowadzą prace nad nową szczepionką przeciw boreliozie, wcześniej znaną jako VLA15, a obecnie także jako LB6V / PF-07307405. To szczepionka białkowa, ukierunkowana na białko OspA bakterii Borrelia. Co ważne, ma chronić przed szczepami występującymi zarówno w Ameryce Północnej, jak i w Europie. Według CDC kandydat ten zakończył badania III fazy, czyli jeden z kluczowych etapów poprzedzających ewentualne dopuszczenie do obrotu.

W marcu 2026 roku Pfizer i Valneva ogłosiły, że szczepionka wykazała ponad 70% skuteczności w zapobieganiu boreliozie u osób od 5. roku życia. Firmy podały również, że preparat był dobrze tolerowany, a na etapie analizy nie stwierdzono istotnych sygnałów bezpieczeństwa. Mimo to szczepionka nie jest jeszcze dostępna dla pacjentów - musi przejść ocenę odpowiednich instytucji regulacyjnych.

Warto też pamiętać, że szczepionki przeciw boreliozie są dostępne dla psów. Nie oznacza to jednak, że można je stosować u ludzi. Preparaty weterynaryjne i ludzkie przechodzą inne procedury badań, mają inne wskazania i nie mogą być używane zamiennie.

Na razie najważniejszą ochroną przed boreliozą pozostaje profilaktyka: unikanie wysokich traw, stosowanie repelentów, noszenie odpowiedniego ubrania podczas spacerów wśród zieleni oraz dokładne oglądanie skóry po powrocie do domu. Kleszcza należy usuwać możliwie szybko i prawidłowo, bez smarowania tłuszczem czy alkoholem. Im krócej pozostaje wkłuty, tym mniejsze ryzyko przeniesienia zakażenia.

Szczepionka przeciw boreliozie dla ludzi nie jest więc dziś dostępna, ale wszystko wskazuje na to, że medycyna jest bliżej jej powrotu niż kiedykolwiek od czasu wycofania LYMErix. Do tego czasu najskuteczniejszą strategią pozostaje czujność, szybka reakcja po ukąszeniu i konsultacja z lekarzem, gdy pojawi się rumień wędrujący lub inne niepokojące objawy.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat